Kilka słów o polskich sojusznikach po 1918 roku

Temat polskich sojuszników z okresu walk o granicę został już częściowo w niektórych postach poruszony, jak chociażby w dyskusji o roli generała Weygand’a w okresie Bitwy Warszawskiej , czy o sojuszu z Rumunią w czasie wojny z Ukrainą. Ponieważ nie znalazłem nigdzie wątku który by to ujmował całościowo chciałbym poruszyć ten temat. Przyznaję że z moją wiedzą jest tu różnie więc raz zasygnalizuje temat , może ktoś napiszę coś więcej raz ja napiszę coś więcej i tu mogę dyskutować , a w jednym wypadku to ja będę miał pytanie.

Generalnie pisząc o sojusznikach mam na myśli rządy państw , gdyż ochotnicy stanowili różną mozaikę , a można wśród nich znaleźć mniejszości jak Tatarów , lub nawet z państw wówczas wrogich jak Niemców , Rosjan , czy Ukraińców walczących po naszej stronie przeciw Ukraińcom. Jednak czasami o ochotnikach wspomnę. Oczywiście mam tu na myśli głownie wojnę polsko – radziecką ale proponuje szersze spojrzenie czyli generalnie na okres walk o granice z lat 1918 – 1920.

- Francja

Tu kojarzę parę faktów. Błękitna Armia generała Hallera powróciła do Polski w pełni wyposażona i uzbrojona przez Francuzów wraz z czołgami, samolotami itp. Francja przysłała do Polski swoją misję wojskową , doradców, udzieliła Polsce kredytów na zakup broni. Na konferencji w Paryżu Francja zajmowała przyjazne Polsce stanowisko zwłaszcza w odniesieniu do granicy zachodniej. Ważne było stanowisko Francji w okresie Powstania Wielkopolskiego i utrzymywania potem frontu wielkopolskiego. Być może presja Francji na Niemcy pozwoliła później Polakom skierować większość sił na front wschodni. Przyjazną postawę Francji symbolizują słowa marszałka Focha odnoszące się do obrońców Lwowa. W 1923 roku na Uniwersytecie Jana Kazimierza mówił o tym jak Lwów krzyczał że Polska jest tutaj.

- Anglia

Anglii raczej z sojusznikiem nie kojarzyłem. Pomijam tu wyjątki jak angielscy ochotnicy (zwłaszcza piloci), czy przyjaźni Polsce generałowie jak de Wiart, itp. To w końcu Anglicy bojąc się osłabienia Niemiec i wzmocnienia Francji doprowadzili do plebiscytów na Górnym Śląsku , Warmii i Mazurach. Tak Anglicy jak i Francuzi wsparli Czechów w konflikcie z Polską. Na wschodzie natomiast stanowisko Anglii kojarzy mi się z linią Curzona. A jednak w książce „Polskie lotnictwo wojskowe 1918- 1920 Narodziny i walka ” Huberta Mordawskiego na stronie 190/191 jest krótki rozdział pt. „Niespodziewana pomoc brytyjska” gdzie można dowiedzieć się że rząd brytyjski w połowie stycznia 1920 roku zdecydował się przekazać Polsce jednorazowo w formie daru min. 50 tys. karabinów piechoty , 50 mln naboi, 80 różnego kalibru armat, 200 tys. pocisków artyleryjskich oraz wiele kompletów ekwipunku żołnierskiego. Dla lotnictwa 30 w pełni wyposażonych i uzbrojonych samolotów. Na sprzęt trzeba było trochę poczekać , samoloty dotarły w kwietniu. Oczywiście można mówić , że Anglia i Francja wspierały Polskę po to by ta pomogła wygrać „białym” w Rosji i że gdyby to się stało Polacy nie otrzymaliby już żadnego wsparcia. Jednak uważam że i tę pomoc należy docenić. Dlatego czytając o brytyjskiej pomocy po raz pierwszy pomyślałem o Anglikach – nasi sojusznicy.

- Stany Zjednoczone

Tutaj niemal wszyscy myślą o słynnych ochotnikach pilotach z 7 Eskadry im. Tadeusza Kościuszki. Cofając się jeszcze do okresu Wielkiej Wojny można pomyśleć o deklaracji prezydenta Wilsona. Ja pamiętam jednak wypowiedź jednego z polskich historyków , który twierdził iż nie chce za bardzo oceniać znaczenia wkładu amerykańskich pilotów w te walki ale uważa że ważną rzeczą była amerykańska pomoc humanitarna czyli misja Hoovera w Polsce.

- Japonia

Kiedyś w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku oglądałem program o dzieciach syberyjskich , czyli o polskich dzieciach często sierotach żyjących w ciężkich warunkach na Syberii w okresie wojny domowej w Rosji. Wówczas na prośbę polskich organizacji zaopiekowali się nimi Japończycy , ewakuowali je na wyspy a później przewieźli do Polski. Starsi już ludzie pokazywali zdjęcia zrobione z japońskimi pielęgniarkami gdy byli dziećmi. Opowiadali jak płynąc statkiem japoński marynarz pokazywał im na mapie gdzie są i jak daleko do Polski. O dzieciach syberyjskich można łatwo znaleźć informacje w sieci wpisując hasło „Dzieci Syberyjskie”. Ponad 10 lat temu spisując się na japan-guide czat z jakimś Japończykiem zaszpanowałem 11 listopada pisząc że mamy święto. Odpisał mi wówczas , że oglądał właśnie program o polskich sierotach na Syberii. Niestety nie skojarzyłem wówczas o czym pisze i nie podjąłem rozmowy.

- Włochy

Cześć Błękitnej Armii była tworzona także we Włoszech. W wojnie polsko – sowieckiej ( i być może w innych walkach) uczestniczyli włoscy ochotnicy. (być może piloci). Tutaj jednak ja mam pytanie. W 2008 roku (albo 2009) był w Krakowie Wielki Test Historii którego tematem była Polska w latach Wielkiej Wojny. Jedno z pytań dotyczyło kto pierwszy (z podanych 4 możliwości) uznał niepodległość Polski. Wiem , że się wyłożyłem na tym pytaniu a prawidłowa odpowiedź jeśli dobrze pamiętam brzmiała : parlament włoski. Niestety ani w sieci , ani w książkach nie znalazłem potwierdzenia tej informacji. Moje pytanie : czy ktoś może uczestniczył w tym teście i też tak to zapamiętał ? Czy może ktoś nie uczestniczył (gdyż np. nie mógł ponieważ jest zawodowym historykiem) a po prostu to wie i może potwierdzić lub zaprzeczyć tej informacji ?

- Węgry

Może najbardziej znacząca i najmniej doceniona pomoc. Czy bez pomocy węgierskiej mielibyśmy czym strzelać do bolszewików tego nie wiem , ale wiem , że pomoc była znaczna. Według wikipedii wyniosła 48 mln naboi karabinowych do Mausera, 13 mln naboi do Mannlichera, amunicję artyleryjską, 30 tysięcy karabinów Mauser i kilka milionów części zapasowych, 440 kuchni polowych, 80 pieców polowych. Rząd węgierski dostarczył to wszystko na własny koszt. Pomoc węgierka nadeszła w najbardziej odpowiedniej chwili. W (w przededniu Bitwy Warszawskiej). Ponadto Węgrzy zaoferowali Polsce 30 tysięcy wojska które jednak ani Czesi ani Rumunii nie przepuścili przez granicę. Być może pomoc węgierska była przyczyną , iż Polska nie ratyfikowała traktatu z Trianon. Gdyby po tym co zrobili Węgrzy Polska ratyfikowała traktat byłby to chyba po prostu brak przyzwoitości.

- Rumunia

Pomoc węgierska dotarła do Polski przez Rumunię. Gdyby armiom sowieckim udało się odciąć nasze wojska od granicy z Rumunią to wobec wrogiej postawy Czechosłowacji pomoc ta nie miałaby jak dotrzeć. Przez Rumunię wróciła do Polski 4 Dywizja Strzelców Polskich generała Żeligowskiego. Innym przykładem współdziałania jest wojna polsko – ukraińska i wkroczenie oddziałów rumuńskich w maju 1919 roku na Pokucie. Jednak stosunki między sojusznikami układały się różnie a działania rumuńskie budziły często po stronie polskiej nieufność.

- Ukraina

Ukraińcy w okresie wojny polsko – radzieckiej mogą zaliczać się zarówno do sojuszników jak i wrogów. Nie chodzi tutaj o wojnę polsko – ukraińską , ale o tych Ukraińców którzy walczyli z Polakami po stronie Rosji Radzieckiej. Jaką siłę prezentowały sprzymierzone oddziały Petlury ? Jaki był ich realny wkład w polskie zwycięstwo ? Z pierwszych moich książek o wojnie polsko – radzieckiej wyłaniał się niezbyt porywający obraz sojuszników. Dowiadywałem się , że w początkowym stadium sprzymierzona Armia Ukraińska była nieliczna, skadrowana, że obroną Zamościa tylko formalnie dowodził pułkownik Bezruczko natomiast faktycznie zdał dowodzenie w ręce kapitana Bołtucia itp. Później , jednak czytałem ,że Ukraińcy odegrali znaczną rolę w obronie Zamościa i tak ogólnie z tego co czytałem , czy słyszałem wynikało że mój wcześniejszy ich obraz był fałszywy. Jednak niedocenieni sojusznicy ? Nie wiem. Niedawno kupiłem książkę „Szósta Siczowa Dywizja Strzelecka Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej . Formowanie ,szlak bojowy, internowanie 1920-1924” Emiliana Wiszki. Na razie leży na półce , ale to z niej spodziewam dowiedzieć się jaki był faktyczny wkład ukraińskich sojuszników w polskie zwycięstwo.

- Finlandia , Estonia , Łotwa.

Tu moja wiedza ma charakter śladowy. Dopóki Łotwa i Estonia znajdowały się w stanie wojny z Rosją Radziecką były naturalnymi sojusznikami. Polacy współdziałali z Łotyszami na płaszczyźnie militarnej (działania pod Dyneburgiem) jak i dyplomatycznej. Wydaje mi się , iż w książce „Piłsudski jaki go znałem” (czytałem dość dawno i nie mam przy sobie) Leon Wasilewski wspominał , o tym jak Polacy dostarczali broń Estończykom. Wspominał także o tym, że z wszystkich państw bałtyckich najlepsze stosunki łączyły Polskę właśnie z Estonią. Z książki Kaarlo Kurko „Cud nad Wisłą” (autor trochę w niej podkoloryzował wydarzenia i pisząc po latach nie wszystko zapamiętał tak jak było) wiem o udziale fińskich ochotników walczących po polskiej stronie. (Zwłaszcza w sojuszniczej armii Bułak-Bałachowicza). Niestety nic nie wiem o ewentualnej współpracy rządów polskiego i fińskiego więc zostawiam miejsce dla kogoś kto tą wiedzą dysponuje.

Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.