Powstanie Warszawskie - chłodnym okiem

Clausewitz uważał, że wojny nie można oddzielić od polityki. Twierdził wręcz, że „wojna jest niczym innym, jak dalszym ciągiem polityki przy użyciu innych środków”.Oznacza to w praktyce, że jeśli politycy nie mogą osiągnąć swych celów za pomocą negocjacji, nacisków i innych pokojowych środków sięgają często po środki militarne.

www.gotowespolki.pl.jpg

Politycy przekazują wówczas sprawy w ręce wojskowych – dowódców wysokiego szczebla, których zadaniem jest odpowiednie przygotowanie działań zbrojnych i ich skuteczne prowadzenie. Wpływ polityków na przebieg działań zbrojnych zazwyczaj nie jest korzystny dla ich przebiegu, ponieważ strategia i taktyka musi być przygotowana w oparciu o twarde fakty, a nie subiektywne opinie (aby nie powiedzieć chciejstwa), którymi kierują się najczęściej politycy.Przygotowanie otwartej bitwy, w której ma wziąć udział kilkanaście tysięcy ludzi wymaga rozpoznania wywiadowczego, organizacji logistyki zaopatrzeniowej, kanałów łączności itp. oraz oczywiście dobrego planu.

Plany strategów wykonują (jak dotychczas) ludzie – czyli żołnierze dowodzeni przez dowódców niższego szczebla Żołnierze są zobowiązani do walki oraz do wykonywania rozkazów przełożonych – wiąże ich bowiem złożona przysięga. Warto jednakw tym miejscu przypomnieć znane powiedzenie generała Pattona: „Idziecie do walki nie po to, aby zginąć za Ojczyznę, tylko po to, aby wasi wrogowie ginęli za swoją”. Żołnierze są zwani w żargonie ogólnowojskowym „siłą żywą” a jest oczywiste, że własne siły należy wykorzystywać optymalnie i w żadnym przypadkunie należy nimi szafować.

Jeśli jakaś kampania się nie powiodła warto się zastanowić dlaczego nie osiągnięto założonych celów, który szczebel zawiódł i dlaczego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że Powstanie Warszawskie nie osiągnęło założonych celów – zarówno militarnych, jak i w konsekwencji politycznych i nic tu nie pomoże słowna ekwilibrystyka współczesnych polityków.

Cele wojskowe były oczywiste i postawione dość jasno– opanowanie miasta, zabezpieczenie przepraw przez Wisłę oraz lotniska i obrona tych zdobyczy do czasu nadciągnięcia (w ciągu kilku dni) głównych sił Armii Czerwonej. Żaden z tych celów nie został osiągnięty – działania militarne zakończyły się całkowitą porażką i ogromnymi (szacowanymi na 200-250 tys. ludzi) stratami. Warto sobie uświadomić, że liczba zabitych w Warszawie była większa w Hiroszimie i Nagasaki łącznie, zaś straty materialne zapewne porównywalne!

Z militarnego punktu widzenia Powstanie Warszawskie zakończyło się więc całkowitym fiaskiem.

Zawiodło właściwie wszystko – od rozpoznania wywiadowczego zarówno działań wojsk niemieckich (złe oszacowaniu sił przeciwnika), jak i postępów Armii Czerwonej (Praga została przez nią opanowana dopiero w połowie września 1944 r.) po zaopatrzenie i łączność. Działania Powstańców nie były koordynowane na odpowiednim szczeblu z potencjalnym sojusznikiem, od którego oczekiwano pomocy.

Cele polityczne również nie zostały osiągnięte. Wypowiedzi marszałka Kuchcińskiego, żePowstanie uchroniło Niemcy i Francję przed komunizmem nie są nawet godne komentowania. Powstanie Warszawskie miało zapobiec przejęciu administracji w Polsce przez przywieziony z Moskwy PKWN lub przynajmniej doprowadzić do tego, aby Stalin wziął w ogóle pod uwagę interesy rządu londyńskiego. Cel ten nie został osiągnięty, ponieważ osiągnięty być nie mógł. Zarówno Churchill jak i Roosevelt oddali okrojoną Polskę Stalinowi uzyskując jedynie zapewnienie o przeprowadzeniu wolnych wyborów. Jak one wyglądały – wiemy. Podstawowym jest pytanie – czy polski wywiad wiedział o ustaleniach w sprawie Polski, które zapadły w Teheranie czy też nie, jednakże niezależnie od tego fakt, że Powstanie nie uzyskało właściwie z żadnej strony znaczącego wsparcia militarnego powinien dać do myślenia. Decyzja o rozpoczęciu Powstania była niewątpliwie decyzją polityczną, która miała zapobiec przejęciu władzy przez „lubelskich komunistów” lub przynajmniej to utrudnić.

Żołnierze Powstania - proszę pamiętać, że AK to byłaprawdziwa armia, której żołnierze składali przysięgę, a nie tak zwana „cywil-banda” wypełnili powierzane im zadania wzorowo. Dowódcy pododdziałów powstańczych, szeregowi żołnierze, łączniczki i sanitariuszki dali wiele przykładów determinacji i męstwa. Przypadków dezercji praktycznie nie było, wykonywano z pełnym zaangażowaniem nawet zadania w rodzaju „mission impossible” np. atak na Dworzec Gdański. To godne najwyższego uznania i szacunku.

Podsumowując – zawiódł szczebel polityczny, który zdecydował o próbie prowadzenia polityki za pomocą wojska w oderwaniu od aktualnego układu sił na scenie politycznej oraz dowodzenie na szczeblu strategicznym, które nie potrafiło właściwie rozpoznać sytuacji militarnej oraz zapewnić właściwego poziomu zaopatrzenia walczącym oddziałom. Łączność pomiędzy walczącymi oddziałami prawie nie istniała pomimo poświęcenia młodych dziewcząt i chłopców.

Należy powiedzieć sobie prawdę – o ile AK była w stanie przeprowadzać skutecznie akcje partyzanckie realizowane przez niewielkie, działające autonomicznie oddziały – o tyle nie była przygotowana do samodzielnego wydania walnej bitwy o miasto przez ponad 15000 żołnierzy, bo to wymaga zupełnie innych sposobów dowodzenia – a przede wszystkim starannego przygotowania i koordynacji działań.

1. Najłatwiej jest zdać sobie z tego sprawę oglądając zdjęcia z Warszawy z lata 1944 r. Widać na nich wiele punktów oporu, bunkry, zasieki i szlabany. Niemcy byli przygotowani na prowadzenie walki obronnej; w przeddzień powstania było w Warszawie łącznie ok. 13-20 tys. oddziałów niemieckich - wojska, policji i jednostek zapasowych.

Choć 1 sierpnia Niemcy zostali zepchnięci do obrony, a większość miasta była wolna, powstańcy nie zdobyli ani jednego, strategicznie ważnego miejsca - lotniska, mostu czy siedziby władz niemieckich.

2. W ocenie profesora Jana Ciechanowskiego, powstanie warszawskie było straszną tragedią, przykładową lekcją, jak wojny się nie prowadzi, a Polska zapłaciła cenę, na którą jej nie było stać.

Profesor zwraca uwagę "druzgocącą wymowę cyfr": ok. 16 tys. powstańców zginęło, 6. tys. odniosło rany, 17 tys. dostało się do niewoli, z czego większość do Polski nie wróciła. 200 tys. cywilnych mieszkańców miasta wymordowano, 70 tys. wywieziono do obozów koncentracyjnych, 165 tys. na roboty do Rzeszy, 350 tys. wypędzono, a stolicę Polski obrócono w perzynę.

Tego dzieła zniszczenia Niemcy dokonali kosztem 1570 zabitych, w tym 73 oficerów i 8374 rannych, w tym 242 oficerów, co daje ogólne niemieckie straty na 9940 osób (dane Heinricha Himmlera). W przeliczeniu na każdego zabitego Niemca przypada 130 zabitych Polaków.
3. Powstańcy nie byli militarnie przygotowani do walki z Niemcami.
1 sierpnia 1944 ok. 20 tys. powstańców, przeważnie poniżej lat 20., z których zaledwie nie więcej niż 3,5 tys. posiadało jakąkolwiek broń palną, uderzyło na świetnie uzbrojoną armię przygotowaną na atak.

Powstańcy posiadali siedem CKM (ciężkich karabinów maszynowych), 60 RKM (ręcznych), 1 tys. KB (karabinów), 20 KB ppanc (karabinów przeciwpancernych), 300 PM-w (pistoletów maszynowych), 1700 pistoletów (Parabellum, Vis, Walter itp.), mało przydatnych w szturmowaniu ufortyfikowanych budynków, 25 tys. granatów i 15 PIAT-ów (rusznic przeciwpancernych).
Dowódzcy AK zachowali się totalnie nieodpowiedzialnie i zbrodniczo, bo swoją decyzją sprowokowali Niemców do eskalacji zbrodni i prześladowań Polaków na niewyobrażalną skalę. Powstanie warszawskie nie dało Polsce żadnych konkretnych korzyści politycznych, gdyż i tak staliśmy się zniewoleni przez Sowietów. Polecam również książkę Obłęd 44 P.Zychowicza.

www.gotowespolki.pl.jpg

Cytat:

Apogeum tego obłędu była decyzja o wszczęciu Powstania Warszawskiego. Zryw ten, choć bohaterski, nie miał najmniejszych szans powodzenia. Spowodował za to gigantyczne straty: zagładę 200 tysięcy Polaków, zburzenie stolicy - wraz z bezcennymi skarbami kultury - i zniszczenie AK. Jedynej poważnej siły, która mogła się przeciwstawić sowietyzacji Polski. Było to spektakularne, ale bezsensowne samobójstwo. Powstanie Warszawskie okazało się najlepszym prezentem, jaki mógł sobie wymarzyć Stalin.

Autor: 
---
Źródło: 

salon24/forum

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.