Twórca heroiny, Cyklonu B i sponsor Mengele. Firma Bayer w służbie III Rzeszy

Firma Bayer zasłynęła na świecie jako producent aspiryny. Mało kto wie, że był to również producent syntetycznej heroiny, która królowała jako czołowy produkt do czasu wybuchu I WŚ. A Cyklon B? To kolejne dziecko popularnego koncernu farmaceutycznego…

Felix Hoffman, któremu przypisano odkrycie aspiryny, udało się wyprodukować syntetyczną heroinę. W założeniu miał to być “cudowny lek”, panaceum na większość znanych dolegliwości. Nie powodował przy tym żadnych skutków ubocznych. Osoby, które testowały specyfik, w większości określany swój stan po zażyciu jako “heroiczny” – stąd też nazwa tego “specyfiku”.

W wyniku obserwacji stwierdzono, że nowy “cudowny” medykament idealnie nadaje się jako syrop na kaszel oraz uśmierza ból dużo skuteczniej niż morfina . Zakładano przy tym, że heroina nie uzależnia.

Wkrótce wszystkie te założenia legły w gruzach. Okazało się bowiem, że firma Bayer stworzyła jeden z najbardziej popularnych, a przy tym śmiercionośnych narkotyków.

Gdy miażdżące dane zaczęły wychodzić na jaw, powoli wycofywano “lek” z obiegu.

W służbie diabła

W okresie międzywojennym dyrektor firmy Bayer powołał do życia I.G. Farben. Była to część koncernu zrzeszająca sześć największych niemieckich firm przemysłu chemicznego, kontrolujących około 80% produkcji w swojej branży.

Koncern ściśle współpracował z nazistami już w latach 30′. W roku 1933 firma przekazała na działalność NSDAP ponad 84 mln marek! Ten zabieg opłacał się kierownictwu I.G. Farben, bowiem od tamtej chwili mogli liczyć na specjalne traktowanie. Efektem było obsadzenie osób związanych z firmą na ważnych stanowiskach państwowych.

Już wkrótce I.G. Farben stało się dla nazistów jednym z najważniejszych elementów ich zbrodniczego planu zagłady.

Zakłady I.G. Farben produkowały dla armii niemieckiej materiały wybuchowe i gazy bojowe. W składzie I.G. znajdowała się też firma Degesch posiadająca patent na produkcję Cyklonu B (środek wykorzystywany w niemieckich obozach zagłady do masowego mordowania więźniów; oficjalnie służył dodezynfekowania odzieży).

To nie wszystko. Koncern farmaceutyczny ściśle współpracował z lekarzami nazistowskimi, wspierając ( również personalnie) eksperymenty przeprowadzane w obozach koncentracyjnych.

Koncern uczestniczył również w zagrabianiu mienia wielu przedsiębiorstw znajdujących się na terenie państw zajętych przez nazistów. Wielokrotnie zdarzało się, że fabryki wskazywane przez pracowników I.G. Farben były rozmontowywane, a następnie przewożone w głąb Rzeszy.

Przymusowa praca – chemiczna III Rzesza

Przy obozach koncentracyjnych powstawały zakłady I.G. Fargen, w których pracowali więźniowie. Według szacunków, tylko w fabryce zlokalizowanej w okolicach obozu Auschwitz przewinęło się blisko 500 tys. więźniów, z czego zdecydowana większość zmarła przed zakończeniem wojny.

Firma I.G. podczas wojny zarobiła blisko 6 mln marek. Był to tak ważny element nazistowskiej machiny wojennej, że zdecydowano się go podzielić na mniejsze spółki, które przetrwały do dziś: Agfa, BASF, Bayer oraz Hochest AG.

Po zakończeniu wojny w wyniku procesów norymberskich sądzono dwudziestu czterech dyrektorów koncernu.

Nikt nie został stracony, część z postawionych przed sądem otrzymało kary więzienia. Po kilku latach odsiadki dyrektorzy wyszli na wolność i otrzymali intratne stanowiska.

I.G. Farben pod koniec lat 40. została ponownie przekształcona funkcjonując już jako osobna firma “Bayer”.

Dzięki zarobionym pieniądzom podczas wojny mógł przez cały XX wiek rozwijać się. Otwierano kolejne oddziały, zajmowano się pokrewnymi dziedzinami branży chemicznej.

Obecnie według szacunków Bayer zatrudnia około 100 tys. ludzi generując przychody rzędu 35 mld dolarów rocznie.

Autor: 
MAGDALENA DERUCKA
Źródło: 

cozahistoria

video: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.