Spór wokół Cichociemnych na Ukrainie

Na podstawie zalecenia ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej odwołane zostały uroczystości odsłonięcia tablic upamiętniających żołnierzy polskiego państwa podziemnego.

Uroczystość miała odbyć się w miejscowości Starokonstantynów, na tablicach miały pojawić się nazwiska Wacława Kopisto oraz Leonarda Zub–Zdanowicza. Jednak lokalne władze postanowiły zwrócić się do wspomnianego instytutu o wydanie historycznej oceny tych postaci. Nie wydano jednoznacznej opinii, lecz z informacji uzyskanych od prezesa tego gremium wynika, że sprawę należy zbadać bardziej szczegółowo, ponieważ obydwaj nasi Cichociemni mogli być zamieszani w zbrodnie przeciw ludności ukraińskiej. Tak więc władze Starokonstynowa, nie chcąc komplikować relacji pomiędzy nami i naszymi sąsiadami ze wschodu, czekają obecnie na wyniki badań historyków.

Należy zwrócić uwagę na zapobiegliwość władz wspomnianej tu miejscowości. Nie jest to odosobniony przypadek wychodzenia przed szereg. Obecnie na Ukrainie trwa akcja zmian w nazewnictwie miejscowości i ulic, mająca na celu usunięcie pozostałości jeszcze po Związku Radzieckim. Jak widać przy okazji zmian, Ukraińcy nie chcą również dopuścić do poczynań, które przyniosłyby opłakane skutki.

Dystans, z jakim władze ukraińskie podchodzą do Kopisto i Zub–Zdanowicza wydaje się w pełni uzasadniony. Obydwaj brali czynny udział w działaniach na wschodzie, organizując wszelkie formy oporu wobec okupanta, lecz później, wraz z pojawieniem się Ukraińskiej Powstańczej Armii, do ich zadań należało także organizowanie polskich oddziałów samoobrony. Dochodzimy do zagadnienia definiowania bohatera. Dla nas Cichociemni to bohaterowie, dla Ukraińców takimi bohaterami są żołnierze UPA. W szaleństwie wojny oraz trudnych wyborów, jedni i drudzy stanęli naprzeciw siebie, do tego wszystkiego po jednej jak i drugiej stronie zginęły setki tysięcy cywilów, których jedyną winą była przynależność narodowa, czasem dość umowna. W takiej perspektywie bohaterstwo wynika już tylko z jego mozolnego uzasadniania przez historyków, opartego na sprzecznych danych. Dziś Ukraińcy stracili dystans wobec dokonań swoich bohaterów, ponieważ prowadzą wojnę oraz symbole narodowe są dla nich bardzo istotne. W obliczu ich krótkiej historii niezależnego państwa i dające się odczuć kryzysu tożsamości, uciekają do jaskrawych postaci. Dobrze będzie, jeśli nasz obecny rząd, także stawiający na przejaskrawienia w historii, nie podejmie wyzwania w tej wojnie na symbole, ponieważ jest przed naszymi narodami przede wszystkim przyszłość, a nie przeszłość.

Zbigniew Wolski

Źródło: http://fakty.interia.pl/swiat/news-dokument-ukrainskiego-ipn-dotyczacy-odwolania-uroczystosci-w,nId,214627

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.