Aldi – Tajemnica supermarketu pod domem

Reklama

pon., 07/19/2021 - 01:56 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Tutaj wszystko się zaczęło: filia przy Huestraße 89 w Essen w dzielnicy Schonnebeck widziana z zewnątrz w roku 1930. Dzisiaj istnieje Aldi Północ i Aldi Południe. (Getty)

Guido Knopp dąży do przedstawienia ogólnego obrazu Aldi, ale często bawi się stereotypami tajemnicy i skąpstwa. Jest to książka, tak udana jak dobry dokument historii ZDF.

Recenzja Christopha Koopmanna.

O braciach Theo i Karlu Albrechcie wiadomo, że prawie nic o nich nie wiadomo. Fakt, że historyk Guido Knopp napisał książkę na 352 stron o nich i ich sieci dyskontów Aldi można uznać za niezwykłe tylko z tego powodu. Jednak można też zastanawiać się nad wyborem tematu, ponieważ Guido Knopp do tej pory pisał książki o Hitlerze, pomocnikach Hitlera, wojownikach Hitlera i kobietach Hitlera (pewna fiksacja na wojnie światowej została również przypisane do jego programu telewizyjnego w ZDF History).

Szczerze mówiąc, nie należy jednak ukrywać faktu, że Knopp pisał kiedyś o Watykanie, biegunie południowym i sobie, więc teraz czas na Aldi. Oczywiście, jest to zrozumiałe tylko z punktu widzenia psychologii biznesu: ludzie przez dziesięciolecia byli wytrwale zainteresowani tajemniczymi rzeczami, takimi jak UFO, Yeti i potwór z Loch Ness. To dlaczego nie zachęcić ich obietnicą uczenia się nieco więcej o tajemnicy supermarketu tuż za progiem?

Jednak Guido Knopp często gra prowokacyjnie banałami o tajemnicach i skąpstwie sklepów Aldi. Na początku przedstawia anegdotę o tym, jak rzekomo nawet dwaj mężczyźni, którzy porwali Theo Albrechta w jego mercedesie w 1971 roku, mieli swoją ofiarę poprosić, aby pokazała swój dowód osobisty. Mało kto znał jego twarz i mówi się, że wydawało się podejrzane dla porywaczy, że multimilioner po prostu parkuje swój samochód na poboczu drogi przed siedzibą firmy i nie ma szofera, ale jeździ sam.

W książce znajdują się szczegółowe wyjaśnienia dotyczące porwania. Ta część historii jest najlepiej udokumentowana przez proces i wyjątkowo rozmownych porywaczy. Nic wielce ekskluzywnego i nieznanego, ale nadal dość interesującego. Zasadniczo można to powiedzieć o całej pracy.

Ascetyczna oferta, tania jak barszcz

Nie jest to pierwsza próba rzucenia światła na historię firmy i jej tajemnice, a znalezienie nowych rzeczy jest trudne, gdy mało kto chce coś powiedzieć lub już coś powiedział. Bracia Albrechtowie zmarli kilka lat temu, nie można ich już o nic zapytać, ale nawet za życia byłoby to raczej przedsięwzięcie skazane na porażkę.

Karl Albrecht udzielił szczegółowego wywiadu raz w 2014 roku na krótko przed śmiercią w gazecie Frankfurter Allgemeine Zeitung. Poza tym nic więcej, więc Knopp musiał polegać na tym, że skończy się zmowa milczenia wokół Aldi i ludzie zaczną mówić. Na przykład mówi się, że Theo Albrecht w wolnym czasie, który mu pozostawał, zbierał maszyny do pisania, a Karl spędzał wtorkowe popołudnia na polu golfowym (Handicap 9).

Byli menedżerowie Knoppa, Eberhard Fedtke, Dieter Brandes i Andreas Straub, są kluczowymi świadkami. Chociaż już dawno napisali własne książki o Aldi, Knopp jest bardziej skupiony na ogólnym obrazie i bardzo szczegółowo śledzi, jak sklep narożny jego rodziców przy Huestraße 89 w Essen, który został otwarty w 1913 roku, mógł stać się jedną z największych sieci supermarketów na świecie. Początkowo była to ascetyczna oferta w najniższych możliwych cenach, później był nawet szampan i wiertarki, a w końcu ponad 4000 sklepów Aldi. Jednak pozostały tanie jak barszcz.

Nawiasem mówiąc, Knopp rozwiewa kilka mitów, takich jak to, że dom rodzicielski braci Albrecht był strasznie biedny (nie był) lub to, że wymyślili rabat na artykuły żywnościowe i supermarket samoobsługowy (też nie). Skopiowali i udoskonalili, a to była sztuka.

Jednak mieli kilka innych osiągnięć: podział na kilkadziesiąt regionalnych przedsiębiorstw pod koniec lat sześćdziesiątych w celu obejścia obowiązku ujawnienia danych biznesowych; radykalną politykę cenową, która doprowadziła niektórych dostawców do ruiny; kultury zarządzania przeznaczonej do wywierania presji, przymusu i kontroli. Guido Knopp zajmuje się w szczegółach również tymi dość niezbyt chlubnymi stronami historii supermarketu Aldi.

Porównania są dość niezręczne

Jeśli chodzi o wyjaśnienie mitów to oczywiście stara się również rzucić światło na legendarne podział Aldi na Północ i Południe w 1961 roku. Jego zdaniem to bzdura, że Albrechtowie rozstali się w sporze dotyczącym wprowadzenia zamrażarek lub sprzedaży papierosów. Byłoby to znacznie bardziej ze względu na bardzo inny styl prowadzenia interesów obu braci, że zdecydowal, że lepiej każdy pracuje na siebie.

Jednak kiedy Knopp na jednych wdechu opisuje budowę muru berlińskiego w 1961 roku i „inny niemiecki podział” w Aldi („Stało się to bez ogrodzeń, wież strażniczych i kontroli granicznych”), można już zadać sobie pytanie, czy tak musiało być. Porównuje ekspansję przez Belgię do Francji z planem Schlieffena, który w 1914 roku przewidział tę samą drogę dla wojsk niemieckich. Tyle z fiksacji o drugiej wojnie światowej. Co do tych niezręcznych porównań: Jako, że dyskont jest uważany za „prosty, rozsądny i niezawodny”, Knopp dochodzi do wniosku, że Aldi jest „Bertim Vogtsem supermarketów”.

Niemniej jednak, Guido Knopp, który oczywiście nigdy nie będzie nazywany „Bertim Vogtsem historyków”, udało się napisać książkę jak dobrze napisany dokument historyczny w ZDF. Nawet w programie historycznym Knoppa było jasne, że co prawda słyszałeś to wszystko już wcześniej, ale potem nadal poczujesz się mądrzejszy. I o to właśnie chodzi.

 

Autor: 
Christoph Koopmann / tłum. Sławomir Piechnik
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama