OCALONY

Reklama

wt., 07/30/2019 - 14:37 -- koscielniakk

Pamiętam tak dokładnie miałam wtedy pięć może sześć lat, zawsze siadałam na starym, bujanym koniku pradziadka. Uwielbiałam tego konika, miał takie ładne płozy, brązowy pyszczek i zawsze zaglądałam mu w zęby, mówi się, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby, ale ten nie był darowany, to był konik w domu mojego pradziadka, na którym po prostu lubiłam się bujać i słuchać opowieści czasów wojny i nie tylko. Już od najmłodszych lat byłam „ ciekawa świata”.

Wszyscy mi to mówili, a szczególnie moja mama. Od zawsze lubiłam politykę, historię i wyjątkowo opowieści wojenne, szczególnie czasy Holokaustu, chociaż jako pięcioletnia dziewczynka nie wiedziałam jeszcze co to takiego. Pamiętam dokładnie ten czarny, wielki numer na ścianie dziadka to był numer 89037. Zawsze miałam pamięć do liczb, numerów i zostało mi to od małego, dlatego tak lubię historię, ponieważ jest w niej dużo dat, wydarzeń historycznych mniej lub bardziej przełomowych. Ten numer tak bardzo „bił” po oczach, ponieważ był na ścianie na wprost wejścia do pokoju pradziadka, a co za tym idzie był wyszyty na „pasiaku” czyli obozowym stroju. Zawsze mnie to zastanawiało dlaczego? Pradziadek Antoni każdego dnia wstając z łóżka chce to widzieć, przypominać sobie te straszne czasy HOLOKAUSTU!!! Odgrzebywać te stare RANY, które jeszcze się nie zabliźniły…

Pamiętam jak pradziadek Antoni zawsze dzielił się z NAMI wszystkim co miał, tzn. dzielił czekolady, żeby nikomu nie BRAKOWAŁO jak również pieniądze. Dlaczego? Przeżył to..czasy HOLOKAUSTU…

BYŁ w FORCIE siódmym, we WRONKACH, ŻABIKOWIE, FLOSSENBURG, DACHAU…OŚWIĘCIM?

TAM również BYŁ… przez co stracił ZDROWIE, ale to go…

BYŁ NIEPOKONANY!!!

UMARŁ mając 89 LAT i nie został OCALONY z OŚWIĘCIMIA chociaż niedawno obchodziliśmy kolejna ROCZNICĘ wyzwolenia AUSCHWITZ…

Kiedy OBCHODZILIŚMY?

Autor: 
Justyna Liss
Polub Plportal.pl:

Reklama