Bronisław Pieracki chciał pojednania z Ukraińcami. Został zamordowany na zlecenie Stepana Bandery

Reklama

pon., 06/17/2019 - 07:24 -- zzz

Bronisława Pierackiego – ministra spraw wewnętrznych w II RP, który 15 czerwca 1934 r. zginął od kul ukraińskiego nacjonalisty – upamiętniono w czwartek w Warszawie. – Pieracki widział potrzebę porozumienia Polaków i Ukraińców – zaznaczył szef Urzędu ds. Kombatantów Jan Józef Kasprzyk.

 

15 czerwca mija 85. rocznica zamachu na płk. Bronisława Pierackiego. Atak przeprowadzili działacze Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Zabójstwa na ul. Foksal 3 w Warszawie dokonał działacz OUN Hryhorij Maciejko na zlecenie jednego z przywódców organizacji, Stepana Bandery. Przedstawiciele Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych wspólnie m.in. z weteranami II wojny światowej odsłonili w czwartek w pobliżu miejsca zamachu pamiątkową tablicę. 

– 85 lat temu tu, na ulicy Foksal w Warszawie, dokonany został zamach na jednego z architektów niepodległej Rzeczypospolitej. Bronisław Pieracki był jednym z tych, którzy przywrócili Polskę na mapy świata, bo jako żołnierz Związku Walki Czynnej, Związku Strzeleckiego, Legionów i Polskiej Organizacji Wojskowej był tym, który poświęcił wszystko i rzucił „na stos swój życia los”, aby Polska była wolna i suwerenna – powiedział podczas uroczystości Kasprzyk. 

W międzywojennej Polsce – jak podkreślił szef Urzędu ds. Kombatantów – Bronisław Pieracki był jednym z najwybitniejszych polityków obozu piłsudczykowskiego – był m.in. wicepremierem, w latach 1931-1934 ministrem spraw wewnętrznych. – Ale przede wszystkim człowiekiem, który bardzo dobrze rozumiał złożoność, jaką była mozaika wielonarodowościowa II Rzeczypospolitej – zaznaczył Kasprzyk, przypominając, że Pieracki był zwolennikiem dobrych relacji polsko-ukraińskich.

– Widział potrzebę porozumienia tych dwóch sąsiednich narodów. I paradoks i dramat polega na tym, że zginął właśnie od kul ukraińskiego nacjonalisty, który był przedstawicielem organizacji OUN, pojmującej zupełnie inaczej nasze sąsiedztwo – mówił szef UdsKiOR.

 

– To był wielki dramat, wielki wstrząs i szok dla II Rzeczypospolitej – podkreślił, dodając, że pogrzeb gen. Pierackiego w Nowym Sączu był jedną z największych manifestacji patriotycznych międzywojennej Polski. – Bo odchodził człowiek, który bez reszty poświęcił się sprawom niepodległości, który bardzo mocno rozumiał, że państwo polskie – w tym położeniu geopolitycznym – nie może sobie pozwolić nigdy na małość i słabość – mówił Kasprzyk. 

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński w liście do uczestników uroczystości zwrócił uwagę, że gen. Bronisław Pieracki był postacią zapomnianą w okresie rządów władzy komunistycznej w Polsce. Marszałek przypomniał też, że z inicjatywy Pierackiego – jako szefa MSW – powołany został Komitet ds. Narodowościowych. – Niestety nie doczekał wyników swojej pracy – zaznaczył Kuchciński. 

Na tablicy, którą odsłonięto na ścianie budynku Związku Inwalidów Wojennych RP przy ul. Foksal 16, przypomniano, że Pieracki był wicepremierem, szefem MSW, a także oficerem Legionów Polskich i obrońcą Lwowa w 1918 r. 

Podczas ceremonii odsłonięcia przypomniano także okoliczności zamachu. Działacz OUN Hryhorij Maciejko podszedł od tyłu do Pierackiego, który wysiadał z samochodu i udawał się do klubu rządowego, i usiłował zdetonować przygotowaną wcześniej bombę. Gdy zapalnik bomby zawiódł, wyciągnął rewolwer i strzelił do polityka, trafiając go w tył głowy.

Historycy zwracają uwagę, że Pieracki był zwolennikiem racjonalnej asymilacji państwowej Ukraińców – zakładającej ideę wielonarodowej wspólnoty obywateli Rzeczypospolitej – w odróżnieniu od koncepcji asymilacji narodowej, według której Ukraińcy mieliby wyrzec się swojej narodowości. Z kolei działacze OUN byli zwolennikami koncepcji niepodległej Ukrainy, w której granicach mieliby żyć wyłącznie Ukraińcy. Działali także przeciwko relacjom polsko-niemieckim. W ocenie historyka i znawcy relacji polsko-ukraińskich prof. Grzegorza Motyki można domniemywać, że celem zamachu na Pierackiego, dokonanego w czasie wizyty w Polsce ministra propagandy Niemiec, było niedopuszczenie do zawarcia polsko-niemieckiego paktu o nieagresji. 

 

Bronisław Pieracki urodził się 28 maja 1895 r. w Gorlicach w rodzinie urzędniczej. 

Urząd ds. Kombatantów przypomina, że od młodych lat należał do Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego. Po wybuchu I wojny światowej wstąpił do Legionów Polskich, z którym przeszedł szlak bojowy, a w bitwie pod Jastkowem został ciężko ranny. Brał udział w walkach z Ukraińcami o Lwów, będąc jednym z organizatorów obrony miasta. Po zakończeniu wojny ukończył kurs w Wyższej Szkole Wojennej i uzyskał awans na pułkownika. W 1928 r. objął stanowisko II zastępcy Szefa Sztabu Generalnego, następnie został mianowany na wiceministra spraw wewnętrznych, a w rządzie Walerego Sławka był wicepremierem. 

W latach 1931-34 był ministrem spraw wewnętrznych. W wyniku odniesionych ran po zamachu z 15 czerwca 1934 r. Pieracki zmarł tego samego dnia. 

Bronisław Pieracki odznaczony był m.in. Orderem Virtuti Militari V kl., Krzyżem Niepodległości, Orderem Polonia Restituta IV kl., czterokrotnie Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi. Pośmiertnie awansowany został na stopień generała brygady oraz odznaczony Orderem Orła Białego. 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

tvp.info

Polub Plportal.pl:

Reklama