Europejskie pałace śmierdziały zawartością nocników, które były wszedzie

Reklama

czw., 06/13/2019 - 18:56 -- zzz

Angielscy dworzanie załatwiali się gdzie popadnie, a w komnatach Wersalu unosił się trudny do wytrzymania fetor. Zakazy publicznego wypróżniania się na niewiele się zdawały. Za fasadą przepychu europejskich pałaców kryło się prawdziwe królestwo brudu.

W lakierowanych na wysoki połysk szafkach stały nocniki wypełnione po brzegi cuchnącą papką z ludzkich odchodów. Zawartość nocników wrzucano do latryn, dziur z drewnianymi siedziskami i ujściem wprost do zamkowej fosy, w której częstym widokiem były pływające kupy, albo do pałacowej piwnicy, którą opróżniano dopiero wtedy, gdy niemal pękała w szwach (…).

 

Nocnik w teatrze

Odchody często przenikały przez ściany do sąsiednich pomieszczeń albo sączyły się do ziemi, trafiając do wód gruntowych i lądując w najbliższej studni. Londyński pamiętnikarz Samuel Pepys opisał nieprzyjemne zdarzenie z 20 października 1660 roku, kiedy to ściana piwnicy, którą dzielił z sąsiadem, tak nasiąkła ludzkimi odchodami, że te zaczęły przedostawać się na jego część posesji (…).

Zachwycające barokowe teatry, gdzie ze swoimi dowcipnymi sztukami debiutowali Molier i Dryden, również kipiały od ludzkich odchodów. W każdej z urządzonych z przepychem prywatnych lóż stał nocnik dla szlachetnie urodzonych gości. Dziś nieco dziwny wydaje się obraz przyjaciół i kompletnych nieznajomych opróżniających pęcherze i jelita pod nosem innych widzów oglądających przedstawienie.

Publiczne opróżnianie się było swego rodzaju normą. Zdarzało się to nawet w operze czy teatrze - w trakcie przedstawienia!

fot.Giovanni Paolo Pannini /domena publicznaPubliczne opróżnianie się było swego rodzaju normą. Zdarzało się to nawet w operze czy teatrze – w trakcie przedstawienia!

(…) W dużych hiszpańskich miastach władze stawiały krzyże w miejscach wykorzystywanych jako latryny wraz ze znakami z napisem: „Nie wypróżniać się tam, gdzie stoją krzyże”. Na początku XVII wieku poeta Francisco de Quevedo napisał na jednym z takich znaków: „Nie stawiać krzyży tam, gdzie się wypróżniam”.

Niektórzy dworzanie bez skrępowania oddawali stolec w publicznych strefach pałaców. W raporcie na temat paryskiego Luwru z 1675 roku czytamy, że „na głównych schodach, (…) za drzwiami, niemal wszędzie napotyka się sterty odchodów, wdycha się odór złożony z tysiąca nieznośnych zapachów będących owocem naturalnych potrzeb, które wszyscy załatwiają tam każdego dnia”.

Czytaj więcej:

https://twojahistoria.pl/2019/06/12/jak-bardzo-brudne-byly-europejskie-palace/#2

 

Autor: 
Eleanor Herman
Źródło: 

twojahistoria.pl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.
16 + 4 =
Rozwiąż proszę powyższe zadanie matematyczne i wprowadź wynik.

Reklama