Między prawdą a mitem: Tomisław I Trpimirowić

Reklama

pon., 01/25/2021 - 19:41 -- MagdalenaL

Pomnik króla Tomisława w Zagrzebiu / Fot. Robert Frangeš-Mihanovic

Historia Chorwacji jest tyleż interesująca co nieznana. Ten położony na wschodnim wybrzeżu Adriatyku kraj pojawił się na mapach już w VI wieku jako dwa chorwackie księstwa: Dalmatyńskie i Panońskie. Wtedy również, w swoim początkowym okresie działania Chorwaci doprowadzili do wzrostu swojego znaczenia na morzu, czego niejednokrotnie dowodzili zwyciężając z uchodzącymi za silniejsze flotami weneckimi, bizantyjskimi czy arabskimi. Wśród sprawujących nad nimi władzę książętami pojawiali się zarówno sprawniejsi, lepiej przygotowani do rządzenia jak i gorsi. Niezwykłą postacią w długich dziejach kraju nad Adriatykiem był uchodzący za pierwszego króla, książę Tomisław. Jest to postać, z którą każdy odwiedzający Chorwację może zetknąć się niemal na każdym kroku. Każde miasto posiada ulicę bądź plac imienia Tomisława, jego podobizna zdobi banknot o najwyższym nominale, a jego imieniu poświęcono najważniejszy order Republiki Chorwackiej oraz najwyższy pomnik konny stojący w Zagrzebiu na wprost wyjścia z dworca centralnego. Dla Chorwatów i większości mieszkańców państw bałkańskich znaczenie tej postaci jest wręcz oczywiste. Tomisław jest dla osób spoza Półwyspu Bałkańskiego postacią całkowicie nieznaną. W swojej rodzimej Chorwacji urósł jednak do rangi symbolu. Tylko co do tego doprowadziło? Czy stoją za tym jego wspaniałe czyny? Czy też doprowadzili do tego stanu kronikarze? A może stał się swoistą ofiarą romantyzmu, kiedy historycy potrzebowali bohatera, dla okazania go narodowi?

 

Mapa Chorwacji za panowania Tomisława

            Dynastia Trpimiroviciów, z której wywodził się Tomisław była jedyną dynastią narodową Chorwatów, która wzięła swoją nazwę od panującego w latach 845-864 księcia Trpimira[1]. Nie jesteśmy w stanie ustalić nawet przybliżonej daty narodzin Tomisława. Wiemy natomiast, że władzę w Księstwie Chorwacji Primorskiej, czyli Dalmatyńskiej objął w roku 910[2]. Prawdopodobnie był wnukiem założyciela dynastii Trpimira I. O okresie panowania Tomisława informacje przekazują nam jedynie cztery źródła. Są to Historia Salonitana splickiego Tomasza Archidiakona, De Administrando Imperio Konstantyna Porfirogenety, Historia Królestwa Słowian znana także jako Latopis popa Duklanina, oraz Chronicum Venetum weneckiego Jana Diakona, przy czym Latopis popa Duklanina należy traktować z większą dozą ostrożności niż pozostałe przywołane tutaj materiały.

            Historia Salonitana Tomasza Archidiakona została spisana w 1266 roku w Splicie. Jest to jeden z najcenniejszych dokumentów traktujących o przeszłości państwa chorwackiego. Pierwszy odpis dokumentu pojawił się w 1666 roku, w języku łacińskim. Następne edycje, już tłumaczone i opatrywane komentarzami historyków pojawiały się kolejno w 1867 i 1997 w wersji rosyjskiej, ponownie w języku łacińskim w 1894 roku, w wersji włoskiej w 1939 roku, edycja angielska ukazała się w roku 2006, natomiast najważniejsze dla nas edycje chorwackie zostały opublikowane kolejno w 1960 i 2003 roku. Tekst zawarty w Kronice opisuje historię Splitu od czasów panowania rzymskiego do roku 1266. Jest to źródło bardzo wiarygodne, znajdujące swoje potwierdzenie w dokumentach splickiej metropolii kościelnej, oraz papieskiej korespondencji, a także w królewskich przywilejach nadawanych nie tylko dla kościoła, czy miasta, ale również dla całego obszaru Dalmacji. Sam autor według Kerubina Šegvicia mógł należeć do splickich możnych, co według niego tłumaczy osiągnięcie wysokiej pozycji w strukturach kościelnych[3]. Prawdopodobnie urodził się w 1200 lub 1201 roku[4], natomiast zmarł 8 maja 1268 roku, co sugeruje zapis z nagrobka umieszczonego w kościele franciszkanów w Splicie. Wiemy również, że za pontyfikatu splickiego arcybiskupa Bernarda, a także prawdopodobnie dzięki jego wstawiennictwu wyjechał na studia do Bolonii, gdzie kształcił się w teologii i prawie. Około 1227 roku powrócił do Splitu, gdzie jako kleryk pełnił funkcję notariusza, a trzy lata później został wyniesiony do godności archidiakona[5].

            Dzieło cesarza Konstantyna Porfirogenety De Administrando Imperio powstało między 948 i 952 rokiem i wbrew powszechnie przyjętemu tytułowi nie jest instrukcją rządzenia państwem, a opisem ludów, krain i zwyczajów panujących w ziemiach otaczających cesarstwo. Znany dziś tytuł został nadany przez XVII-wiecznego redaktora Mauristiusa[6]. Jest to jedno z najważniejszych źródeł dla wczesnośredniowiecznej historii Bałkanów. Konstantyn wyraźnie czerpał z prac Herodota czy Strabona, jednak podstawowym źródłem informacji byli dla niego odwiedzający Konstantynopol kupcy i dyplomaci, od których pozyskiwał informacje o krainach otaczających imperium. Źródła, z których korzystał Konstantyn i brak ich weryfikacji w czasie powstawania pracy doprowadziły do pojawienia się w nim wielu błędów i zaprzeczeń. Do najczęstszych należy wykluczające się wzajemnie datowanie, oraz częste błędy przy podawaniu imion władców, jak choćby w przypadku uznania Atylli za władcę Węgrów. Powstałe błędy wskazują również na pierwotny zamysł stworzenia dwóch odrębnych dzieł, oraz pisania poszczególnych rozdziałów w różnym czasie, po czym złożenia ich razem w nie zawsze pasującej do siebie kolejności. Świadczą o tym rozdziały 1-8 i 10-12 traktujące o Pieczyngach i Turkach, oraz włożony pomiędzy nie rozdział 9 łączący się treścią z 13 i zawierający wskazówki dotyczące pozyskiwania sojuszników.

            Chronicum Venetum jest również nazywane Kroniką wenecką do roku 1008. Jest to praca, która powstawała na dworze weneckiego doży Piotra II Orseolo panującego w latach 991-1009. Jej autor nie tylko był osobistym kapelanem i sekretarzem doży, ale zadał sobie również trud opisania historii Wenecji już od roku 568[7]. Sekretarz doży opisuje w swoim dziele skomplikowane stosunki panujące od VII wieku pomiędzy wenecjanami i zamieszkującymi przeciwległy brzeg Adriatyku Chorwatami, nie stroniąc od informacji wyjątkowo niekorzystnych dla Wenecjan (jak choćby trybut płacony przez Republikę świętego Marka Chorwatom, wynikający z traktatu pokojowego narzuconego przez papieża Jana VIII). O samym autorze nie wiemy niestety zbyt wiele. Poza pełnionymi przez niego funkcjami na dworze Piotra II Orseolo wiemy, że dwukrotnie bo w 995 i w 999 roku pełnił rolę posła do cesarza Ottona III, a także w latach 1004-1005 reprezentował Republikę Wenecką w Konstantynopolu przed obliczem Bazylego II i Konstantyna VIII. Po śmierci swojego protektora i obwołaniu dożą Ottona Orseolo przestał pełnić funkcję sekretarza, pozostając jedynie kapelanem władcy. Zmarł prawdopodobnie w 1018 roku[8].

            Historia Królestwa Słowian, nazywana również Latopisem popa Duklanina, powstała prawdopodobnie około roku 1160-1170 na terytorium Księstwa Dukli, czyli dzisiejszej Czarnogóry. Dość kłopotliwe jest również wskazanie autora Latopisu. Powszechnie przyjmuje się, iż mógł nim być biskup znajdującego się na terenie Dukli Baru[9]. Samo dzieło posiada spore wady, takie jak przekłamania czy zmyślenia. W historiografii Latopis zapisał się na stałe dzięki swojemu pierwszemu wydaniu w języku włoskim przez dubrownickiego benedyktyna Maura Orbiniego w 1601 roku. Natomiast pierwsze krytyczne wydanie tejże pracy ukazało się dopiero w 1874 roku, a jego redakcją zajął się Ivan Črnić. Pewnym problemem są różnice pomiędzy poszczególnymi redakcjami. Z istniejących edycji kroniki dla nas najbardziej interesująca jest redakcja chorwacka. Tekst ten jest nie tylko najstarszym z zachowanych rękopisów Latopisu, pochodzącym z XVI wieku, ale zawiera jedynie 23 rozdziały będące dość swobodnym przekładem łacińskiego oryginału, a także jest wzbogacony tekstem legendy o śmierci króla Zvonimira. Więcej uwagi autorstwu i krytyce kroniki poświęcił we wstępie do polskiego wydania Jan Leśny[10].

            Z wyżej wymienionych źródeł dowiadujemy się, że na samym początku panowania Tomisław musiał stawić czoła nowemu zagrożeniu dla swojego księstwa, czyli Węgrom, którzy przybywszy na początku wieku na tereny Europy środkowej, od 907 roku aspirowali do miana potęgi. To właśnie Węgrzy doprowadzili do całkowitego upadku drugiego z państw chorwackich – Księstwa Chorwacji Panońskiej czyli Posawskiej. To właśnie z nimi Tomisław musiał podjąć walkę jako pierwszymi z niewygodnych sąsiadów. Jak przekazuje pop Duklanin: „Regnante Thomislavo Ungarinorum rex nomine Attila promovit exercitum, ut debellaret eum. Rex autem Thomislavus,fortis iuvenis et robustus bellator, plurima bella cum eo commisit et semper eum in fugam convertit”[11],co można przetłumaczyć jako: „Za panowania Tomisława król węgierski imieniem Attyla wtargnął z wojskiem,aby go pobić. Lecz król Tomisław, dzielny młodzieniec i krzepki wojownik,prowadząc z nim wiele wojen, zawsze zmuszał go do ucieczki.”Autor prawdopodobnie zniekształcił tutaj imię węgierskiego Arpada tworząc w ten sposób Atyllę. Znaczna część chorwackich historyków z Dragutinem Pavličeviciem na czele łączy to z bitwą nad Drawa i opanowaniem Slawonii, co nastąpiło prawdopodobnie w 914 roku[12]. Wtedy też na fali zwycięstwa połączył oba księstwa chorwackie w jeden organizm państwowy, a Drawa stała się na zawsze granicą pomiędzy Chorwacją a Węgrami. Kolejnym krokiem w polityce zagranicznej Tomisława było uregulowanie statusu położonych na wybrzeżu dalmatyńskim miast i wysp, które to pomimo znajdowania się na terytorium chorwackim podlegały cesarzowi bizantyjskiemu. Bizancjum, które miało w tym czasie poważne problemy z bułgarskim carem Symeonem potrzebowało silnego sojusznika, który mógłby pomóc w zwalczeniu zagrożenia. Najbliższym i najsilniejszym z dostępnych i chętnych do pomocy sąsiadów był chorwacki książę Tomisław, który jednak nie zamierzał nadstawiać karku za Bizancjum nie mając z tego tytułu żadnych korzyści. Wynegocjował od sprawującego władzę w Konstantynopolu Romana Lekapena oddania mu wszystkich dalmatyńskich miast i wysp. W imieniu cesarza Lekapen przyznał Tomisławowi w 923 roku zwierzchność nad należącymi dotąd do Bizancjum posiadłościami dalmatyńskimi, oraz wynikającą z tego możliwość pobierania podatków z miast i wysp[13]. W ten sposób, całość chorwackiego terytorium została po raz pierwszy skonsolidowana pod berłem chorwackiego władcy. Rok po tej nominacji i rozbiciu przez połączone wojska chorwacko-bizantyjskie oddziałów bułgarskich, car zaatakował i zajął Serbię. Tomisław natomiast wykazał się wielkim sercem i udzielił na swoim dworze schronienia serbskiemu księciu Zachariaszowi i zahlumskiemu księciu Michałowi, którzy byli zmuszeni uciekać przed bułgarskim zagrożeniem. Chcąc się zemścić na chorwackim władcy za jego wielką śmiałość, Symeon wysłał w 926 roku wielką armię pod wodzą dowódcy Alogobothura przeciwko Tomisławowi. Wojska chorwackie przyjęły bitwę, jak podaje tradycja 27 maja 926 roku i odniosły spektakularne zwycięstwo. Podczas bitwy zginął również sam głównodowodzący wojsk bułgarskich[14]. Według opisu pozostawionego nam przez Konstantyna Porfirogenetę, taki sukces nie powinien być zaskoczeniem. Chorwaci mieli dysponować w tym czasie siłą liczącą sto tysięcy piechoty, sześćdziesiąt tysięcy jazdy, osiemdziesiąt wielkich okrętów i sto małych, co na warunki bałkańskie jest wynikiem niezwykłym[15]. Kolejnym niezwykle ważnym wydarzeniem z okresu rządów Tomisława były synody w Splicie. Ich celem było uregulowanie kwestii religii dominującej w państwie. Co prawda Chorwacja została schrystianizowana za panowania cesarza Heraklisza I i papieża Jana IV około 640 roku, przyjmując ostatecznie chrzest z rąk wysłanników rzymskich, jednak bliskość bizantyjskiego ośrodka religijnego i misje braci sołuńskich doprowadziły do powstania dwóch równie silnych nurtów chrześcijańskich. Rosnące napięcie pomiędzy biskupstwem słowiańskim w Ninie i podległą Rzymowi starą metropolią splicką zmusiły Tomisława do podjęcia pewnych decyzji, które to miały zaważyć na przyszłym losie kraju. Tak też zwołano w 925 roku synod w siedzibie metropolii dalmatyńskiej, czyli splickiej katedrze. Na synodzie poza wszystkimi chorwackimi biskupami, w tym reprezentującym biskupstwo nińskie biskupem Grzegorzem, oraz najważniejszymi świeckimi dostojnikami państwa obecni byli również wysłannicy papiescy jak i zahlumski książę Michał, a także książę Tomisław. Podstawową trudnością był wybór jakiego musiał dokonać książę. Z jednej strony mógł poprzeć własne, słowiańskie biskupstwo w Ninie, oddając w ten sposób zwierzchność nad kościołem w ręce Patriarchy Konstantynopola, z drugiej natomiast, mógł pozostać wiernym Rzymowi i najstarszej metropolii na Bałkanach, rezygnując całkowicie z używania w kościele języka słowiańskiego. Ostateczna decyzja synodu okazała się jednak zaskakująca dla wszystkich zebranych. Tomisław podjął decyzję o likwidacji biskupstwa w Ninie i podporządkowaniu jego terytorium metropolii splickiej, tak jak sugerowali to papiescy wysłannicy i splicki metropolita Jan II. Jednak żeby nie tracić całkowicie słowiańskiego duchowieństwa i nie zrażać do kościoła wiernych nie znających łaciny, zgodził się na sprawowanie przez nich sakramentów, ale z zastrzeżeniem, iż mogą to robić tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy nie ma na terenie danej parafii duchownego znającego język łaciński. Oznaczało to ni mniej ni więcej pozostanie przy dotychczasowym porządku rzeczy[16]. W czasie trwania synodów, czy też jak chce tego Tadeusz Wasilewski, tuż przed nimi[17], wysłannicy papiescy wręczyli Tomisławowi listy od jego świętobliwości Jana X. Listy te są o tyle ważne, że stały się przyczynkiem do dyskusji nad tytułem królewskim Tomisława. Trzy lata później w 928 roku zwołano w Splicie drugi synod, który miał na celu zatwierdzenie decyzji sprzed trzech lat i rozwiązanie sprawy pozostającego bez urzędu biskupa Grzegorza. Zgodnie z wolą papieża, Grzegorz objął biskupstwo w Skradinie. Również w tym roku zmarł Tomisław I Trpimirowić.

Fragment listu papieża Jana X do Tomisława z adresem: drogiemu synowi Tomisławowi, królowi Chorwatów.

            I tutaj na dobrą sprawę historia Tomisława kończy się na prawie dziewięć wieków. W roku 1848 podczas Wiosny Ludów, Chorwacja jest częścią składową królestwa Węgier. W tym też czasie chorwacki sabor jest podzielony. Część polityków z banem Chorwacji Josipem Jelačiciem na czele dążyła do większego zbliżenia ze stolicą cesarstwa, Wiedniem, a co się z tym wiąże uzyskania samodzielności jako trzecia część składowa Imperium. Druga część polityków z kanonikiem i historykiem Franjem Račkim, czynnie wspierała Budapeszt, chcąc w ten sposób wynegocjować dla ojczyzny autonomię. Dodatkowym problemem był tutaj ponowny podział Chorwacji. Dalmacja jako łup wojenny po Republice Weneckiej i rządach Napoleona stała się własnością Austrii, a Panonia i Slawonia zostały wcielone do Węgier[18]. W dwa lata po rewolucji jeden z wiernych Jelačiciowi generałów i zarazem wybitny historyk, Ivan Kukuljević-Sakcinski założył pierwsze czasopismo poświęcone historii Chorwacji: „Arhiv za povijesnicu jugoslavensku”. Na łamach tego czasopisma przypomniał narodowi postać częściowo zapomnianą, króla Tomisława. Jako jeden z pierwszych chorwackich historyków i polityków spostrzegł, że naród potrzebuje nowego symbolu. Postać króla Dmitara Zvonimira została obarczona winą za rozpad państwa i rzekomą klątwę, o której wspomina zresztą jedynie Latopis popa Duklanina i to w dodatku tylko w jednej ze swoich licznych edycji. Sylwetka króla Piotra Krešimira IV została wykorzystana podczas nieudanego spisku Zrinskiego i Frankopana. Należało więc sięgnąć głębiej w historię, obowiązkowo po władcę. Najlepiej po kogoś silnego, potrafiącego wygrywać wojny i rozgrywać wielką politykę międzynarodową na swoją korzyść. W dodatku na kogoś, kto miał dobre stosunki z kościołem, zwyciężał Węgrów i co najważniejsze zjednoczył podzielony kraj. Ze wszystkich chorwackich włodarzy nadawał się do tego celu jedynie Tomisław I Trpimirowić. Pojawiające się coraz częściej w czasopiśmie artykuły wychwalające Tomisława jak i komentarze do dwóch listów papieskich z 925 roku, zwróciły na półlegendarnego monarchę uwagę innych historyków. Już w 1871 roku Franjo Rački w pracy dotyczącej przeobrażeń chorwackiego księstwa w królestwo[19], uznaje, że pierwszym chorwackim, a co najważniejsze słowiańskim władcą, który porzucił tytuł książęcy na rzecz królewskiego był właśnie Tomisław, co jest niezaprzeczalne, z racji użycia przez obcą kancelarię, w tym wypadku papieską, tytułu królewskiego w stosunku do władcy Chorwacji[20]. Jednak jednym z najpiękniejszych przykładów oddania hołdu Tomisławowi był fragment z Historii Chorwacji wydanej w 1882 roku, autorstwa Tadiji Smičiklas brzmiący: „Po wiekopomnym akcie koronacji, kiedy Tomisław roztoczył nad Chorwacją majestat swej władzy, sądzimy, iż także stworzył silne państwo. Tym samym musiały wygasnąć wszystkie plemienne odrębności przed majestatem i mocą nowego króla. Odtąd pod nazwą Chorwacji jako królestwa należało rozumieć wszystkie ziemie od Dunaju, Drawy i Driny do Morza Adriatyckiego, Chorwacja stała się jednym scalonym państwem; odtąd bezsprzecznie zostały określone stosunki między królem i banami na saborze, który nie był gorszy od frankońskiego wiosennego zgromadzenia pod gołym niebem, kiedy cały naród stawał jak jedno wojsko”[21]. Coraz większa ilość prac dotyczących średniowiecza zaczynała kłaść nacisk właśnie na Tomisława. Rozpoczęło się kucie nowej legendy, po prawie dziewięciu wiekach. Oto naraz jedynym poświadczeniem koronacji stało się słowo rex, występujące w adresie papieskiego listu. Historycy przestają już sobie zadawać kardynalne pytanie kiedy i w jaki sposób wręczono koronę – skoro w przypadku Dmitara Zvonimira posiadamy pełen opis koronacji, tutaj wystarczył tylko tytuł, który zresztą był kwestionowany w weneckich odpisach listów zamieszczonych u Jana Diakona. Do tego zwracano coraz większy nacisk na pobicie Węgrów nad Drawą i zjednoczenie państwa. Postać Tomisława trafiła pod strzechy jako symbol dawnej świetności i siły państwa. Problem koronacji stał się wyjątkowo żywy wśród chorwackich historyków. Pojawiały się tutaj głosy uznające zamieszczony w listach Jana X tytuł rex za potwierdzenie koronacji, jak też i takie, które mówiły iż gestem świadczącym o godności królewskiej chorwackiego władcy było przekazanie mu zarządu nad miastami i wyspamiprzez Romana Lekapena. Dość ciekawa wydaje się tutaj teza wysnuta przez franciszkanina Otona Knezovicia w wydawanej na masową skalę Historii Chorwacji od czasów najdawniejszych do 1918 roku[22].Otóż posunał się tam do stwierdzenia, że Tomisław widząc swoją siłę po rozbiciu Węgrów i Bułgarów, oraz uniezależnieniu od Bizancjum postanowił przyjąć dla siebie tytuł króla, co też zrobił, a papież potwierdził listem z 925 roku. Można też uznać w tym wypadku za słuszne wytłumaczenie Wasilewskiego, sugerującego iż łacińskie rex wcale nie musiało w państwach słowiańskich oznaczać władcy koronowanego, a władcę silniejszego i sprawniejszego od pozostałych panujących w regionie, a także księcia, który swoją siłą i potęgą był w stanie zdobyć i utrzymać pozycję i autorytet, oraz kształtować samodzielnie lokalną politykę[23]. Godną przywołania jest również teza Nevena Budaka, mówiąca iż w korespondencji, kancelaria papieska zawsze zwracała się do adresata tytułem, którego on sam używał, podczas gdy korespondencja wychodząca z Konstantynopola zawsze zawierała tytuł lokalnego władcy przetłumaczony, bądź raczej przeniesiony do hierarchii używanej na terenie cesarstwa. Tak też słowiański kraljstałby się archontem.

 

Dubrownik. Tablica upamiętniająca 1000-lecie koronacji Tomisława / Fot. Łukasz Nowok

            Pewien przełom przyniósł rok 1925 kiedy Chorwaci, pomimo wcielenia do Królestwa Serbów-Chorwatów-Słoweńców, obchodzili 1000-lecie koronacji i wielkiej państwowości. Wydano z tej okazji wspaniałą pracę, w której stworzenie zostali zaangażowani najważniejsi historycy chorwaccy, Zbornik Kralja Tomislava. Z tej też okazji odbyły się, we wszystkich większych miastach liczne marsze i zgromadzenia ku pamięci króla. Zostały jednak zbojkotowane przez panującego wówczas przedstawiciela serbskiej dynastii Aleksandra I Karadziordziewicza, a wysłane przez niego oddziały żandarmerii niejednokrotnie używały siły wobec demonstrujących Chorwatów[24]. Ponownie w wielkiej polityce Tomisław został wykorzystany podczas II Wojny Światowej, kiedy władzę na terenach zbliżonych do dawnego państwa Tomisława przejął ruch ustaszowski. Będąc w ścisłym sojuszu z Włochami Mussoliniego, Poglavnik Ante Pavelić, obsadził na chorwackim tronie włoskiego księcia Aimone di Spoletto, który symbolicznie przyjął imię Tomisława II[25]. Czasy Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii również obfitowały w prace wychwalające wczesnośredniowiecznego monarchę. Tutaj wśród historyków prym wiodła Nada Klaić i Ivo Goldstein. Podczas wojny o niepodległość w latach 1991-1995 Tomisław ponownie stał się symbolem zjednoczenia. Nie tylko jego imię stało się nazwą jednej z chorwackich jednostek specjalnych, ale również w porozumieniu z Chorwatami zamieszkującymi tereny Bośni zmieniono nazwę miasteczka Duvno na Tomislavgrad, co tłumaczono legendą o koronacji Tomisława, która miała odbyć się właśnie na tych polach[26].

            W dniu dzisiejszym legenda Tomisława jest wciąż żywa. Pomimo sporej krytyki historyków, niejednokrotnie podważających koronację[27] i dokonania władcy, to w powszechnej świadomości narodu funkcjonuje jako pierwszy król Chorwacji. Monarcha, który zjednoczył dwa samodzielne księstwa, pokonał Węgrów i Bułgarów, częściowo ukrócił terytorialne zapędy Wenecjan i zrzucił bizantyjską zwierzchność. Ponadto, ulice i place nazwane jego imieniem znajdują się w każdym mieście, miasteczku i wiosce na terenie kraju, a podobizna zdobi banknot o najwyższym nominale 1000 kun, oraz najważniejszy order Chorwacji – Wielki Order Króla Tomisława z Gwiazdą. Jemu również poświęcono wystawiony w 1925 roku, najwyższy w kraju pomnik konny, usytuowany w Zagrzebiu na wprost wejścia na dworzec główny. Wszystko to dowodzi, że Tomisław był – i nadal jest – potrzebny Chorwatom jako symbol ich niepodległości i dawno utraconej pozycji w bałkańskim świecie, którą to z trudem próbują od przeszło ćwierć wieku odbudować.

Fragment listu papieża Jana X do Tomisława z adresem: drogiemu synowi Tomisławowi, królowi Chorwatów. [źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a2/Papa_Ivan_X._ Tomislav-dio_pisma26.gif – domena publiczna]

Pomnik króla Tomisława w Zagrzebiu autorstwa Roberta Frangeša-Mihanovicia [źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/28/King_Tomislav.jpg – domena publiczna]

Dubrownik. Tablica upamiętniająca 1000-lecie koronacji Tomisława. [zdjęcie własne]

[1]Trpimir I, [w:] Słownik władców świata, red. M. Hertmanowicz-Brzoza, K. Stepan, Kraków 2005, s. 552

[2]Tomislav, [w:] Słownik starożytności słowiańskich, red. G. Labuda, Z. Stieber, t. 6, cz. 1, Wrocław 1977, s. 106 

[3]K. Šegvić, Toma Splićanin, državnik i pisac 1200-1268, Zagreb 1927, s. 42-43

[4]Sugeruje to sam autor, pisząc w 31 rozdziale Historia Salonitana iż został mianowany archidiakonem w 1230 roku w wieku trzydziestu lat: Post hec autem anno Domini millesimo ducentesimo tricesimo vacante archidiaconatu capitulum et universus clerus in summa concordia elegerunt Thomam canonicum in archidiaconum suum tricesimo etatis sue anno

[5]Thomae archidiaconi Spalataniensis, Historia Salonitanorum atque Spalatinorum pontificum, ed. F. Schaer, New York 2006, s. XXVI-XXVIII

[6]Constantine Porphyrogenitus,De Administrando Imperio, red. Moravcsik G., Jenkins R., Washington 1967

[7]Jan Diakon, Kronika Wenecka, ks. 1, rdz. 2-4, 8.04.2016 http://www.vostlit.info/Texts/rus17/Ioann_Diacon/frametext1.htm (ru)

[8]John the Deacon [w:] The Catholic Encyclopedia, red. Kirsch J., P., vol. 8, New York 1910, s. 666

[9] W. Felczak, T. Wasilewski, Historia Jugosławii, Wrocław 1985, s. 74.

[10]Historia Królestwa Słowian, czyli Latopis popa Duklanina, red. Leśny J., Warszawa 1988

[11]Ljetopis popa Dukljanina, red. Mošin V., Zagreb 1950, s. 58.

[12]D. Pavličević, Historia Chorwacji, Poznań 2004, s. 43-44.

[13]Ю. Бромлей, СтановлениефеодализмавХорватии, Москва 1964, s. 15.

[14]G. Ostrogsky, History od the Byzantine State, New Brunswick 1957, s. 236.

[15]Constantine Porphyrogenitus, De Administrando Imperio, red. Moravcsik G., Jenkins R., Washington 1967, s. 150-151.

[16]Ckrveni sabor u Splitu g. 925 [w:] Izvori za hrvatsku povijest I (do g. 1107), red. Klaić N., Zagreb 1955, s. 31.

[17]T. Wasilewski., Wiślanska dynastia i jej Zahlumskie państwo w IX-X w.,[w:] Pamiętnik Słowiański, T. 15, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, s. 53.

[18]H. Nicolson, The Congress od Vienna: A Study in Allied Unity: 1812-1822, New York 2000, s. 180.

[19]F. Rački, Kada i kako se preobrazili hrvatska kneževina u kraljevinu, Zagreb 1871, s. 70-89.

[20]Wcześniejsze listy papieskie, jak choćby do Branimira czy Domagoja używały tytułu książę.

[21]T. Smičiklas, Povijest Hrvatska, T. 1, Zagreb 1882, s. 222-223.

[22]O. Knezović, Hrvatska povijest od najstarijeg doba do godine 1918, sv. 1, Zagreb 1936

[23]T. Wasilewski, Geneza tytułu „Rex Chroatorum” [w:] Pamiętnik Słowiański, T. 17 Wrocław-Warszawa-Kraków 1967

[24]D. Pavličević, Historia Chorwacji, Poznań 2004, s. 337-339.

[25]A. Petacco, A Tragedy Revealed: The Story of the Italian Population od Istria, Dalmatia, and Venezia,Toronto 2005, s. 26

[26]Tradycja mówi o koronacji Tomisława na Duvljanskim Polju, czyli właśnie o łąkach otaczających znajdujące się w chorwackiej enklawie na terenie Bośni Duvno.

[27]N. Budak, Prva stoljeća Hrvatske, Zagreb 1994

Autor: 
dr Łukasz Nowok
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama