Sztuka naskalna w Afryce Subsaharyjskiej

Reklama

sob., 05/29/2021 - 21:54 -- MagdalenaL

W Afryce Subsaharyjskiej opisano kilkaset stanowisk ze sztuką naskalną. Jedne mają zaledwie kilka wieków, inne nawet kilka tysięcy lat. Co nam mówią?

Przez dziesięciolecia pojęcia sztuki naskalnej i sztuki prehistorycznej były kojarzone ze słynnymi malowidłami w jaskiniach Altamira, Lascaux lub Chauvet. Mimo to, w całej Afryce istnieje wiele malowideł i rysunków naskalnych, które wciąż są bardzo słabo znane. Książka Sztuka naskalna i światowe dziedzictwo w Afryce Subsaharyjskiej podsumowuje badania nad nimi. Geoffroy Heimlich, koordynator redakcji tej zbiorowej pracy, udzielił wywiadu franceinfo Afrique.

Franceinfo Afrique: Słyszeliśmy o malowidłach naskalnych Tassili lub Biała Dama w Namibii, ale sztuka naskalna w Afryce Subsaharyjskiej jest wciąż mało znana.

Geoffroy Heimlich: Sztuka naskalna Afryki Subsaharyjskiej często pozostaje słabo znana i mało zbadana, chociaż odnotowywano ją już w XVI wieku, przed pierwszymi odkryciami sztuki prehistorycznej w Europie, która w przeciwieństwie do sztuki naskalnej z Sahary czy południowej Afryki, jest bogato udokumentowana. Dla przykładu, w masywie Lovo, w Demokratycznej Republice Konga, w korytach rzek, u podnóża klifów i oczywiście w głębi ciemnych jaskiń, zaobserwowano ponad 5700 malowideł. Jest prawdopodobne, że niewielkie zainteresowanie, jakie do tej pory one wzbudzały, wynika z ich zasadniczo nieobrazowego charakteru.

FA: Czego mogą nas nauczyć te malowidła?

GH: Obrazy naskalne przedstawiają nam informacje, których tradycyjne wykopaliska nie są w stanie uchwycić, takie jak zachowanie wymarłych zwierząt, przedstawienia obiektów wykonanych z łatwo psujących się materiałów, rytuały, ozdoby ciała, elementy mitologiczne itp. Jednym z celów naszych badań jest wykorzystanie obrazów (sztuki naskalnej, ale nie tylko), aby nadać im status „szlachetnych”, jak faworyzowane przez niektórych historyków dokumenty pisane. Dlatego też istnieje obowiązek traktowania każdego śladu jako dokumentu pisemnego. Tylko wtedy, gdy obrazy zostaną umiejscowione w czasie, można je wykorzystać jako dokumenty historyczne, a tym samym przyczynić się do napisania długiej historii osadnictwa na kontynencie afrykańskim.

FA: Co sztuka naskalna mówi nam o historii Królestwa Kongo przed przybyciem Portugalczyków, terytorium, które szczególnie dobrze Pan zbadał?

GH: Należy zauważyć, że masyw Lovo znajduje się na północ od Królestwa Kongo. W 1483 roku portugalscy żeglarze dotarli do ujścia rzeki Kongo. Wstrząsnęło nimi odkrycie prawdziwego królestwa z jego władcą, dworem, administracją, stolicą i prowincjami. W szczytowym okresie, w XVI i XVII wieku, Królestwo Kongo rozciągało się na obszarze liczącym do 130 000 km², obejmując współczesne państwa Demokratycznej Republiki Konga, Angoli i Konga. Mimo że królestwo to jest od 1500 roku jednym z najlepiej udokumentowanych w całej Afryce zarówno przez źródła historyczne, jak i źródła etnograficzne i antropologiczne z ostatnich okresów, pozostaje częściowo nierozpoznane pod względem archeologicznym. Dlatego postanowiliśmy zaradzić niektórym z tych niedociągnięć.

Połączenie historycznych, archeologicznych i etnologicznych punktów widzenia pokazuje znaczenie sztuki naskalnej w kulturze Kongo. Sztuka naskalna na ogół wpisuje się w regionalne praktyki rytualne, a niektóre związane z nią rytualne i symboliczne aspekty można z pewnością przypisać epoce przedchrześcijańskiej. Pozwoliło nam to również połączyć niektóre malowidła naskalne z praktykami inicjacyjnymi, takimi jak kimpasi czy santu. Nasze badania wykazały również, że sztuka naskalna była ważną częścią systemu dekoracyjnego starożytnego królestwa Kongo. Podobnie jak źródła historyczne lub tradycje ustne, może dostarczyć historykom pierwszorzędnej dokumentacji i pomóc w rekonstrukcji przeszłości Afryki.

FA: Są to raczej rysunki geometryczne i symboliczne, których nigdzie indziej niewiele znajdziemy. Jakie mają znaczenie?

GH: Dla przykładu, w masywie Lovo występują głównie enigmatyczne figury geometryczne (krzyże, koła, siatki) czasami utożsamiane ze zwierzętami (jaszczurkami, antylopami) lub postaciami uzbrojonymi w miecze lub łuki i strzały. Z rzadka pojawiają się pół-ludzkie, pół-zwierzęce istoty zwane terrantropami. Weźmy na przykład krzyż. Krzyż był kluczowym symbolem nie tylko chrześcijaństwa, ale także kosmologii Kongo. Kosmologia to sposób, w jaki wyobrażano sobie pochodzenie świata i jego ewolucję. Krzyż, poświęcony chrześcijańskim misjonarzom, był także jednym z głównych symboli ceremonii inicjacji kimpasi. Istnieje również wiele ustnych tradycji zebranych pod koniec XIX wieku, z których niektóre wiążą jaszczurkę ze śmiercią. Jaszczurka jest elementem męskim, a ropucha żeńskim. Według podań, po śmierci ludzie stawali się swego rodzaju duchem. Wędrowali po buszu przez wiele lat, zanim umierali po raz drugi i ponownie się przemieniali.

FA: Około dziesięciu afrykańskich stanowisk ze sztuką naskalną zostało sklasyfikowanych jako dziedzictwo UNESCO. To nie wystarczy.

GH: Żeby dać pewne pojęcie: obecnie na liście znajduje się siedem stanowisk, dla których sztuka naskalna odegrała kluczową rolę, a w przypadku pozostałych czterech rolę drugorzędną. Wydaje mi się więc, że to bardzo niewiele w porównaniu z ogromnym potencjałem, jaki Afryka ma w sztuce naskalnej. Historycznie rzecz biorąc, istnieje również nierównowaga na liście UNESCO, gdzie prawie połowa sklasyfikowanych obiektów znajduje się w Europie. Należy zauważyć, że w ciągu ostatnich pięciu lat wiele miejsc ze sztuką naskalną zostało zaproponowanych do wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Chodzi o wykazanie ich wyjątkowej uniwersalnej wartości, co wymaga szczegółowych badań. Nominacje muszą przede wszystkim eksponować sztukę naskalną w kontekście, odzwierciedlając zarówno jej wartość fizyczną, strukturę miejsca, jego historię, jak i jej związek z krajobrazem. W przypadku stanowisk, które są bardzo duże i zawierają kilka tysięcy obrazów, jest to zatem prawdziwe wyzwanie.

FA: Jaki jest stan konserwacji tych miejsc, czy są one dziś zagrożone?

GH: W wielu regionach badania były często utrudnione przez wiele lat ze względu na stan bezpieczeństwa, jak ma to miejsce w Mali czy Burkina Faso. Oddziaływanie człowieka na stanowiska sztuki naskalnej może również wynikać z wylesiania, praktyk rolniczych, produkcji węgla drzewnego, wydobywania kamienia, a nawet grabieży stanowisk archeologicznych. Na przykład w Lovo niektóre główne stanowiska zostały już zniszczone. Aby chronić to dziedzictwo, Instytut Muzeów Narodowych Konga, organ kongijski odpowiedzialny za ochronę dziedzictwa kulturowego, rozważa zaproponowanie wpisania masywu Lovo na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Autor: 
Michel Lachkar / tłum. Paweł Ołoś
Polub Plportal.pl:

Reklama