Amerykańskie życie oczami pioniera fotografii barwnej

Reklama

czw., 09/02/2021 - 23:10 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Pixabay

Był taki czas, kiedy to fotografia barwna nie była brana na poważnie. W latach 60. i 70. ubiegłego wieku była uważana za amatorską, nadającą się co najwyżej na zdjęcia z wakacji i reklamy. Nie było dla niej miejsca w świecie sztuki, gdzie dominowała fotografia czarno-biała.

Praca kilku buntowników okazała się być fundamentalna w zmianie tego podejścia. Ich przywódcą był Joel Meyerowitz, jeden z pierwszych i zarazem najbardziej wziętych adwokatów koloru. Fotograf Nowego Jorku, który skończy w tym roku 80 lat, rozpoczął w dużej mierze przypadkowo swoją pionierską pracę z filmem kolorowym w 1962 roku.

„Kiedy zacząłem, w całej swojej niewinności, pierwsza klisza, jaką włożyłem do aparatu była filmem kolorowym, ponieważ wydawało mi się, że skoro świat jest w kolorze, to zdjęcia tego świata powinno się robić takie, jakim go widzimy – kolorowe” – powiedział podczas telefonicznego wywiadu.

„W tamtym momencie nie rozumiałem, że czarno-białe zdjęcia były postrzegane jako sztuka wysoka, a kolorowe jako amatorskie, komercyjne i publicystyczne. Istniało głęboko zakorzenione uprzedzenie do fotografii kolorowej i moje pokolenie musiało je zwalczyć”.

 

Podwójne zdjęcia

W 1966 roku Meyerowitz przemierzył Europę uzbrojony w dwa aparaty: jeden z filmem kolorowym, drugi z czarno-białym. W trakcie podróży zrobił 25.000 fotografii na 700 rolkach kliszy, z których połowa była w kolorze. Za każdym razem, gdy była taka możliwość, robił dwa zdjęcia, po jednym w każdym formacie, by móc je potem porównać.

„Gdy wróciłem, miałem wystawę moich czarno-białych zdjęć w MoMA (Museum of Modern Art – nowojorskie muzeum sztuki nowoczesnej), ale kiedy edytowałem filmy kolorowe z mojej podróży, moje przekonanie do kolorowych zdjęć stawało się coraz silniejsze. W ciągu następnych kilku lat, zwróciłem się prawie całkowicie w stronę koloru, aby do 1971 roku zupełnie porzucić czarno-białą fotografię” – powiedział.

 

Bulwary na świecie

Meyerowitz zbudował swoją reputację jako uliczny fotograf w czasie, gdy walczył o popularyzację fotografii kolorowej, uwieczniając przy tym dynamiczny i kolorowy teatr codziennego życia w Nowym Jorku.

„Mieszanka życia na ulicy oferuje niezliczone możliwości obserwowania ludzkiej natury, jak również czyichś osobistych reakcji na ludzką naturę. Dzięki temu, że to robisz, po jakimś czasie zaczynasz widzieć, co jest takiego w świecie, że wydaje się on być tak pociągający i interesujący dla ciebie jako jednostki. Fotograf uliczny wykorzystuje do maksimum wszystko, co go otacza, za każdym razem gdy wychodzi na ulicę” – powiedział.

Kolekcja najważniejszych i najbardziej wpływowych zdjęć Meyerowitza – zarówno tych w kolorze, jak i tych czarno-białych - znajduje się obecnie na wystawie zatytułowanej „Dlaczego Kolor?” w Muzeum Sztuki w Berlinie. Ekspozycja ta, jak powiedział Meyerowitz, zachęci zwiedzających do refleksji względem tego, jak bardzo zmieniło się podejście do fotografii kolorowej na przestrzeni lat.

„Kiedy fotografią zajmujesz się przez 55 lat twojego życia, masz szansę obserwować na własne oczy historię fotografii. Kwestia koloru jest w niej jedną z najważniejszych zagadnień”.

Autor: 
Jacopo Prisco / tłum. Michalina Budner
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'w górę'.
Polub Plportal.pl:

Reklama