Czy Chorwacja pomagała, czy przeszkadzała Bośni i Hercegowinie w czasie wojny?

Reklama

czw., 08/13/2020 - 10:14 -- MagdalenaL

Chorwacja niemalże jednogłośnie utrzymuje, że Zagrzeb nie kierował wydarzeniami w nieprzyznanej międzynarodowo Herceg-Bośni. Media, politycy i historycy twierdzą – dowodem na to jest uznanie państwa i pomoc oferowana Bośni i Hercegowinie.

Wojna trwała wystarczająco długo, by przyjaciele stali się wrogami, a Chorwacja oraz Bośnia i Hercegowina w czasie wojny, miały wystarczająco dużo powodów do skomplikowanych i zmiennych relacji, o których mówią tylko niektórzy historycy. Jednym z nich jest dr Hrvoje Klasić z Uniwersytetu Filozoficznego w Zagrzebiu, z którym rozmawialiśmy kilka godzin przed tym, kiedy chorwacka telewizja jako in memoriam niegdysiejszemu naczelnikowi Głównego Sztabu Chorwackiej Rady Obrony – Slobodanowi Prljakowi, pokazała film Povratak Katarine Kožul (pl. Powrót Katariny Kožul).

Przodujące media chorwackie unikają nazywania Prljaka osądzonym zbrodniarzem wojennym. Są jednak skupione na jego dobrych czynach, charakterze, akademickich osiągnięciach i honorze, który, jak twierdzi, okazał poprzez samobójstwo na Sali sądowej w Hadze. Klasić mówi, że obwieszczenia polityków i historyków go zasmucają, ponieważ widzi w nich odbicie całkowicie niedojrzałego społeczeństwa demokratycznego: „Chodzi o egocentryczne, etnocentryczne i, jednak, nacjonalistyczne społeczeństwo, które nie ma empatii do obcych ofiar, a każdy wyrok sądu, który nie jest ‘dla nas’ korzystny, ogłasza się wytworem spisku światowego. Każdy, kto zada sobie to pytanie, odznacza się jako wykonawca wojny hybrydowej. Czy w tych czasach nie mogliśmy obejrzeć filmu dokumentalnego o tym, co się działo w Dretelju, Heliodromu, Bugojnu, Nowym Wakufu? Ta informacja pozostała, a słuchamy o życiu prywatnym Slobodana Praljka."

 


Zdjęcie: dr Hrvoje Klasić

„Wspólne przedsięwzięcie, zdecydowanie"

Poproszony o komentarz dotyczący osądzenia szóstki Chorwatów z Bośni i Hercegowiny, Klasić powiedział, że nie jest prawnikiem i nie może powiedzieć, czy chodziło o zorganizowaną próbę przestępczą. „Nie jestem merytoryczny, żeby stwierdzić, czy chodzi o przestępstwo, ale w zorganizowanej próbie współuczestniczył pierwszy chorwacki prezydent Franjo Tuđman z reprezentantami chorwackiego społeczeństwa, a oni przewodniczyli głównej sprawie w większości wydarzeń, które działy się na terenie, które się nazywało Wspólnotą Herceg-Bośnia, a później Republiką Herceg-Bośni." Nasz rozmówca twierdzi, że Tuđman publicznie mówił jedno, a za zamkniętymi drzwiami mówił coś innego, co zresztą udokumentował. „Widzicie dokument z 12 listopada 1991 roku. Przedstawiciele przyszłej Herceg-Bośni mówią, że odbyli spotkanie z Tuđmanem, a wnioskiem było ruszenie w celu założenia Banowiny Chorwacji, jako pierwszego czynu łączącego państwo chorwackie. Nie chcę powiedzieć, że Tuđman wiedział o tym lub dał rozkaz o dokonaniu zbrodni, ale jednak był kluczową osobą w przebiegu wydarzeń politycznych między bośniacko-hercegowińskimi Chorwatami“.

Historyk ten, na wzór chorwackich polityków, uważa, że sąd w Hadze nie ogłosił Chorwacji agresorem, ale została ujawniona niepoprawna polityka Tuđmana, która była prowadzona wobec Bośni i Hercegowiny. „To, że ktoś mówi, że przyjmowaliśmy uchodźców, współpracowaliśmy z armią BiH, to jest prawda. Ale sytuacja była tak skomplikowana, że w Bośni i Hercegowinie każdy walczył przeciw sobie, jak i współpracował z innymi. Tuđman pomagał Radovanowi Karadžiciowi, kiedy Milošević wystosował embargo Republice Serbskiej. Cysterny nafty wyjeżdżały z Chorwacji na Palę i do Banja Luki. Jeszcze większym skandalem było, że Chorwaci walczyli między sobą, o czym mówi relacja HVO i HOS, oraz zabójstwo Blaža Kraljevicia. Chorwaci i Boszniacy współpracowali, ale również dopuszczali się ciężkich zbrodni."

W tym czasie w Chorwacji…

Odbicie tego szaleństwa wojennego widziało się również w Chorwacji, która była wtedy przepełniona uchodźcami i uciekinierami. Sytuację opisała nam Jadranka, której prawdziwa identyfikacja jest znana redakcji. Ona sama była uchodźcą z ogarniętej wojną części Chorwacji. Paralelnie z pracą była też wolontariuszką w jednym obozie, w którym znajdowali się uchodźcy z Bośni i Hercegowiny.

Wobec wstępnych rezultatów badań toksykologicznych, w krwi Prjaka znajdowało się stężenie cyjanku, co było efektem zatrzymania serca, jak ogłosiło holenderskie oskarżycielstwo.

Mówi, że w czasie, gdy chorwaccy uciekinierzy byli umieszczeni w hotelach, uchodźcy z Bośni i Hercegowiny byli rozrzuceni po barakach, w których przed wojną pracowali mężczyźni z Bośni i Hercegowiny. „Tu przyjeżdżały kobiety, dzieci i starsi, a mężczyźni byli na polu walki. Zamieniali się. Naprawdę, podnosi mi się ciśnienie, kiedy słyszę naszych polityków, którzy mówią, że Chorwacja karmiła 450 000 uchodźców z Bośni i Hercegowiny i teraz na rozprawie w Hadze mówią szóstce Chorwatów z BiH, że im się należą podziękowania. Nikogo nie karmiliśmy“, mówi z rozczarowaniem Jadranka dla DW.

Kobietom było podwójnie trudno

Bez wątpienia, kiedy się mówi o pomocy uchodźcom, Chorwacja dała na bezpłatny użytek swoją infrastrukturę, od tymczasowych osiedli, po komunikację miejską, służbę zdrowia, szkolnictwo i szkoły wyższe, ale w tym czasie przyjmowała również hojną pomoc dla własnych uciekinierów, więc nawet w najcięższych momentach wojny nie zanotowano głodu. „Pamiętam, że moja wypłata wynosiła 100 marek, a płaciłam tylko za wynajem mieszkania. Miałam kartę uchodźcy, która zapewniała mi pomoc z jedzeniem i higienicznym wyposażeniem, które przybywało z zewnątrz. Przeżyłam."

Jadranka przypomina sobie jak początek działań wojennych między Chorwatami i Boszniakami w Chorwacji sprowokował antypatię wobec uchodźców w Bośni i Hercegowinie. „Rzeczywiście nie było im przyjemnie. Pamiętam niektóre napaści w mieście, po których kobiety nie czuły się bezpieczne. W jakiś sposób im grozili również donatorzy arabscy, od których zależały i którzy nad nimi sprawiali wychowanie religijne. Jak wyjść z obozu z zakrytą głową, kiedy się odbywają walki między Boszniakami i Chorwatami? Z drugiej strony, dzieci uchodźców chodziły na religię katolicką w szkołach. To był szalony czas.", Jadranka przypomina sobie czasy wojny i pracę z uchodźcami z Bośni i Hercegowiny.

Kto był reżyserem chaosu?

O zarzucie, że za opisanym chaosem stoją Franjo Tuđman i Slobodan Milošević, którzy postanowili zostawić muzułmanów, Klasić mówi, że nie ma papierowych dowodów i dodaje: „Za dużo jest świadków, włączając Stipę Mesicia, Josipa Manolicia, Ante Markovicia, Stjepana Kljuicia i Dušana Bilandžicia, którzy zarzucają Tuđmanowi, że po spotkaniu z Miloševićem w Karađorđevie wspomniał o podziale. Znając jego fiksację na punkcie granicy Banowiny Chorwackiej, myślę, że to był jeden z możliwych przewidzianych scenariuszy w przypadku konfliktu w Bośni i Hercegowinie. Chociaż nie jest to udokumentowane, zbyt dużo ludzi, jego bliskich współpracowników i tych z drugiej strony są świadkami. Przypomnijcie sobie tylko szyderstwo przedwyborcze o Chorwacji, 'której coś brakuje."

Rolę żołnierzy, którzy z Chorwacji przybywali do Bośni i Hercegowiny, historycy w większości starają się ukazać, jako pomoc Bosznjakom i często się mówi, że przybywali przeciw Aliji Izetbegoviciowi. „Tak, jeśli mówimy o 1995 roku“, mówi Klasić i dodaje: „Problemem jest niewystarczająca liczba dowodów pisemnych. To jest problem nieprzejrzystości polityki chorwackiej w 1991 i 1992 roku. Wobec Konstytucji Republiki Chorwackiej, żeby wojsko mogło przejść granicę, musi się na to zgodzić większość w parlamencie. Oczywiście, że się o tym nigdy nie głosiło, ale wszystkim proponuję – niech mi znajdą w dzisiejszych rozrachunkach pozycję finansowania Herceg-Bośni lub HVO. Nie ma ich, a jednak wiemy, że to miało miejsce. Dzisiaj można usłyszeć różne usprawiedliwienia, ale jest faktem, że członkowie wojska chorwackiego byli tam bez decyzji parlamentu."

Nasz rozmówca twierdzi, że nie ma sporu i, że Chorwacja pomagała Bośni i Hercegowinie, przez na przykład (zbyt)często wspominane przyjmowanie uchodźców, jak i to, że wiele Bosznjaków współpracowało po stronie Chorwacji w wojnie domowej wraz z 10 000 Serbów. „Ale nie wyklucza jedno drugiego. Czy Chorwacja oferowała pomoc Chorwatom w Bośni i Hercegowinie? Części Chorwatów tak. Ale druga część Chorwatów, członków HDZ, od razu się zbuntowała. Tak jak przewodniczący HDZ Bośni i Hercegowiny, Stjepan Kljuić, który nie zgadzał się z takim odnoszeniem Zagrzebia wobec Bośni i Hercegowiny. Czy Chorwacja wysyłała pomoc wojenną? Tak. Ale tak samo Serbia może powiedzieć, że wysyłała pomoc wojenną Serbom w Chorwacji. Oczywiście, to nie ta sama sytuacja. Ale robimy tak, że jednym wybaczamy wysyłanie wojska jako pomoc, a drugim tego odmawiamy. W taki sposób tylko pokazujemy, że mamy różne standardy, że dalej istnieją ‘nasze’ i ‘wasze’ zbrodnie i ofiary. Przy tym ‘nasze; ofiary są zawsze większe od ‘waszych’, konkluduje dr Klasić.

 

Autor: 
Tłumaczenie: Karolina Dopierała
Źródło: 
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama