Studentka z Lejdy odkryła najstarsze stowarzyszenie literackie kobiet w Holandii

Reklama

wt., 03/02/2021 - 21:24 -- MagdalenaL

Anna van der Aar de Sterke założyła w 1782 roku w Delft stowarzyszenie literackie dla kobiet. Studentka Evi Dijcks odkryła to niedawno w bibliotece uniwersyteckiej w Lejdzie.

W bibliotece w Lejdzie odkryto istnienie stowarzyszenia literackiego, w którym to kobiety zajmowały się poezją. Powstało ono w Delft w 1782 roku, więc zarazem okazało się  najstarszym zrzeszeniem kobiecej literatury w historii Holandii.

Poezja była ówcześnie kojarzona przede wszystkim z mężczyznami i tak pozostało aż do XIX wieku. Odkryte wyżej społeczeństwo stało się wyjątkiem w historii.

Odkrycia dokonała Evi Dijcks, studentka trzeciego roku niderlandystyki w Lejdzie. Chciała napisać pracę na temat wierszy Anny van der Aar de Sterke (1755 - 1831) i przejrzała w tym celu dwa jej rękopisy. Natknęłam się gdzieś na jej imię i zauważyłam, że prawie nic o niej nie napisano. Ale za to wszystkie jej wiersze znajdują się w bibliotece uniwersyteckiej. Potem odkryłam nieznaną dotąd nazwę stowarzyszenia „Die Erg Denkt Vaart Erg In ’T Hart”. I co od razu mnie zszokowało, używała ona przeróżnych form żeńskich, zwracając się w swoich tekstach, np. „Przyjaciółki!”. Następnie znalazłam jeszcze wiele odniesień do kobiecego społeczeństwa ówczesnego wieku

Droga Przyjaciółko!

Spośród 180 wierszy, które zachowały się w tych rękopisach, 26 napisano dla tego stowarzyszenia. Przykładem istnienia ów zrzeszenia może pozostać ten fragment: Co za przyjemność, moja droga przyjaciółko! To już dwa lata / Od kiedy spotykamy się cotygodniowo w niezakłóconej przyjaźni, / Mogę tylko czekać na tą szczęśliwą sobotę / Gdzie możesz łączyć się z rozrywką i edukacją. Ostatni werset oznacza: możemy naprzemiennie bawić się a zarazem edukować, tworząc nowe szalone rzeczy (chodzi o poezję).

Z tych wierszy wynika, że stowarzyszenie literackie składało się z co najmniej 14 kobiet, a członkinie spotykały się co tydzień – w sobotę – za każdym razem w jednym ze swoich domów.

Poezja, którą stworzyły, nie była wspaniałą literaturą. To, co się tutaj dzieje, jest szczególnie interesujące ze względu na podział ówczesnego społeczeństwa. Dijcks: Jako poetka Anna van der Aar jest tak samo przeciętna, jak większość męskich członków poetyckich stowarzyszeń swoich czasów. Ale ponieważ wówczas było tak mało kobiet, które tworzyły, że aż wyróżnia się ona z tłumu.

Olga van Marion, wykładowczyni z Lejdy, z którą Dijcks napisała swoją pracę, uważa, że to wspaniałe znalezisko. Sama interesuję się literaturą jako szerokim zjawiskiem społecznym. Badam, jak różne grupy społeczeństwa obywatelskiego były zaangażowane w twórczość. Uważam, że jest to bardziej interesujące niż studiowanie typowych autorów. Literatura wieczorów, uliczna, mniejszych grup, kobiet i innych mniejszości – to jest dla mnie.

Od lat sześćdziesiątych XVIII wieku w społeczeństwie odżyło zainteresowanie poezją. Przede wszystkim to zjawisko miało miejsce w miastach. Zamożni obywatele tworzą, komentują nawzajem swoje prace, organizują konkursy oraz publikują antologie. W soboty recytowano poezję bądź urządzano odczytywanie dzieł.

Anna van der Aar pochodziła z zamożnego środowiska – była damą. Została również członkiem kilku (męskich) stowarzyszeń, w tym Kunst Wordt Door Arbeid Verkregen (Lejda), w którym okazała się pierwszą kobietą (miała wówczas 19 lat).

Ale była członkinią, którą obowiązywały reguły. Dijcks: Płaciła składki i wolno jej było przekazywać swoje wiersze, ale nie miała pozwolenia, aby przychodzić na wieczorki podczas których czytano literaturę. Kobieta tylko odwracałaby uwagę mężczyzn od ich trudnej pracy.

Cóż, sama sobie poradzę – musiała pomyśleć Van der Aar. Zdaniem Olgi van Marion mamy tu do czynienia z takim momentem w historii, kiedy kobieta nagle zdaje sobie sprawę, że może robić to samo, co otaczający ją mężczyźni.

Kobiece stowarzyszenie pisało przede wszystkim okazjonalne wiersze. Takie na urodziny, ślub czy pogrzeb. Często opisywały samą poezję oraz uczucia jej towarzyszące. Jestem blisko domu, czytając pańską poezję: / Wtedy rumienię się, gdyż tak mówisz o mojej / Dlaczego jest tak chwalona w twoich wersach? Moja, której brakuje prawdziwego uroku poezji…

Myśl oświecenia

Die Erg Thinks Vaart Erg In 'T Hart – nazwa stowarzyszenia – według Van Marion oznacza coś w rodzaju: kto myśli głęboko, wnika także w serce. Myślenie i uczucie musiały iść w parze oraz znaleźć równowagę między sobą, co jest typową ideą oświecenia.

Stowarzyszenie kobiet powstało w okresie patriotycznym (1780 - 1787). Republika była silnie podzielona politycznie, między zwolenników namiestnika a reform. Van Marion: To był burzliwy czas, ludzie uciekali do Francji. Ale nie widzimy tego w tych wierszach. Społeczeństwo to rezygnuje z polityki, co prawdopodobnie okazało się rozsądnym oraz praktycznym wyjściem – przyjaźń ważniejsza od politycznego chaosu.

Tłumaczenie: Julia Gortat

Autor: 
Berthold van Maris
Źródło: 

nrc.nl

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama