Egipski papirus ujawnia utracone tajemnice o mumifikacji

Reklama

wt., 03/16/2021 - 09:20 -- MagdalenaL

Papirus CGT 54050 ze zbiorów Muzeum Egipskiego w Turynie. Stanowi on połączenie wiedzy medycznej z magią. Opisuje rytuały oczyszczenia, a także sposoby na wytwarzanie lekarstw na ukąszenia węży i dolegliwości oczu. Pochodzi on - podobnie jak papirus Louvre-Carlsberg – z okresu Nowego Państwa (1539-1077 p.n.e.).

Tekst datowany na około 1450 roku p.n.e. jest prawie o 1000 lat starszy niż poprzednie źródła pisane o praktykowanym w starożytnym Egipcie rytualnym balsamowaniu. Ten cenny dokument z okresu Nowego Państwa został zbadany przez francusko-duński zespół, a w przyszłym roku będzie on przedmiotem publikacji naukowej.

 

Papirus Louvre-Carlsberg stanowi jedno z najważniejszych źródeł na temat medycyny starożytnego Egiptu. Składają się na niego dwa fragmenty zachowane w odległości ponad 1000 km od siebie, tworzące ten sam traktat medyczny, poważnie uszkodzony, mierzący sześć metrów długości. Badany jest od 2018 roku przez francusko-duński zespół z Luwru i Uniwersytetu w Kopenhadze. Tekst ten należący do szczególnie trudnych do rozszyfrowania, został niedawno przetłumaczony, dzięki czemu odkryto ostatnie tajemnice, które wciąż skrywał.

„Ten tekst zawiera kilka szczegółów na temat tego, co działo się w sali do balsamowania, kto co robił i kto co przygotowywał” - wyjaśnia Marc Étienne, kurator w Dziale Sztuki Starożytnego Egiptu Muzeum w Luwrze. Napisany około 1450 p.n.e., w początkowym okresie istnienia Nowego Państwa (1539-1077 p.n.e.), traktat - złożony z papirusów pLouvre E 32847 i pCarlsberg 917 - porusza takie tematy, jak testy ciążowe, ziołolecznictwo, leczenie chorób skóry, guzy czy ropnie. „Niezbyt zachęcająco” - żartuje kurator z Luwru. Ów tekst jest jeszcze bardziej fascynujący dzięki dołączeniu „instrukcji” poświęconej balsamowaniu zmarłych, której pewne procedury są nadal mało znane egiptologom.

Nowe szczegóły dotyczące balsamowania

Jeden z tych „utraconych sekretów” dotyczył balsamowania twarzy: „Odkryliśmy listę składników do stworzenia środka z substancji aromatycznych i żywic roślinnych gotowanych w płynie, którym balsamiści pokrywali kawałek czerwonego płótna - opisuje duńska badaczka Sofie Schiødt, która właśnie obroniła swoją tezę o papirusie. „To czerwone płótno nakładano następnie na twarz zmarłego, aby pokryć ją ochronną warstwą z materiałów zapachowych i antybakteryjnych”. „Wiedzieliśmy, że była możliwość stosowania takich okładów, ale tekst potwierdza i precyzuje to, co zaobserwowaliśmy podczas wykopalisk archeologicznych” - dodaje Marc Étienne.

Wizja artystyczna procesu balsamowania twarzy. Pokryto ją kawałkiem czerwonego płótna i aromatycznymi substancjami.

Odkryciem, które zachwyci entuzjastów numerologii jest podział poszczególnych etapów balsamowania na czterodniowe okresy. Tak więc, jeśli proces trwał 70 dni - o czym pisał już Herodot – dzielony był na 17 sekwencji po cztery dni, a w jego trakcie stosowano pewien rodzaj rytuałów ochronnych. Wciąż nie jest znany powód takiej organizacji balsamowania. „To dosyć trudne do wychwycenia. Czy jest to bezpośrednio związane z pracą balsamisty, czy też z okresowością produktów? ” - pyta kurator Luwru. We wszystkich przypadkach „mumia została ukończona w 68 dniu, umieszczona w sarkofagu, po czym ostatnie dni zostały poświęcone rytuałom pozwalającym zmarłemu na dalsze życie w zaświatach” - mówi Sofie Schiødt.

Niezwykle szczegółowa zawartość tekstu zaskoczyła egiptologów, którzy badali hieratyczne znaki papirusu w odniesieniu do bardzo różnych elementów, którymi dysponowali w zebranych dotychczas źródłach. Jak wyjaśnia duńska egiptolog, „wiele opisów technik balsamowania, które znajdujemy w tym papirusie, zostało pominiętych w poprzednich dwóch instrukcjach”. „Cała ta dokumentacja jest bardzo rzadka”- podkreślił w 2018 roku Kim Ryholt, kierownik kolekcji papirologicznej Carlsberga na Uniwersytecie w Kopenhadze. „Istnieje mniej niż tuzin dobrze zachowanych starożytnych egipskich papirusów medycznych. Cokolwiek nowego wiele by wyjaśniło”.

Po odszyfrowaniu papirus był również całkiem zrozumiały, w porównaniu do innych źródeł, w których pełno jest zawiłości i niejasnych aluzji. „Tekst czyta się jak podsumowanie, więc docelowi czytelnicy musieli być specjalistami, którzy potrzebowali sprawdzenia szczegółów, takich jak receptury maści i stosowanie różnego rodzaju opatrunków” - mówi Sofie Schiødt. „Niektóre z prostszych procesów, takie jak suszenie ciała natronem, zostały pominięte w tekście”.

Papirus z Luwru-Carlsberga był przedmiotem pierwszego częściowego tłumaczenia w 2018 roku, przeprowadzonego przez Thierry'ego Bardineta. W wyniku wieloletniej współpracy Luwru i Uniwersytetu w Kopenhadze pierwsze pełne naukowe wydanie dokumentu spodziewane jest w 2022 roku.

Autor: 
Simon Cherner, tłum. Paweł Ołoś
Polub Plportal.pl:

Reklama