Krótka historia gilotyny

Reklama

wt., 11/16/2021 - 21:35 -- MagdalenaL

Podobnie jak doktor Guillotin, który nieświadomie nadał maszynie nazwę, rewolucyjna Francja nie miała pojęcia, że prosta reforma kodeksu  stworzy jedno z najpotężniejszych narzędzi śmierci.  Historia jak wiele innych zrodzona w Paryżu.

Wbrew powszechnemu przekonaniu dr Guillotin nie był wynalazcą gilotyny.  Ten lekarz i poseł parlamentu paryskiego w 1789 roku brał czynny udział w obradach Zgromadzenia ustawodawczego nad reformą kodeksu karnego. Szczególnie domagał się on reformy sposoby wymierzania kary śmierci.

Przed rewolucją istniało kilka sposobów egzekucji w zależności od charakteru przestępstwa i statusu społecznego.  Szlachcic był ścinany szablą, pospolity bandyta ciągnięty za wozem, królobójca ćwiartowany… Dr Guillotin domagał się zniesienia tych różnic w traktowaniu skazańców, by nawet w sprawach egzekucji każdy był równy wobec prawa.  Ujednolicenie wymierzania kary miało zapobiegać także niepotrzebnemu torturowaniu więźniów. Zdarzało się, bowiem, że dekapitacja kończyła się niepowodzeniem a kat musiał swoją pracę powtarzać kilkukrotnie by przeciąć parę opornych nerwów.

Po długiej debacie w 1791 roku parlament zadekretował, że każdemu skazanemu zostanie ścięta głowa.

Dekret ten zaalarmował kata Paryża, który poinformował Zgromadzenie o problemach związanych z tym sposobem wymierzania kary. Odcinanie głowy na szafocie było źródłem dużego zmęczenia a co za tym idzie błędów, które popełniał kat.  Nie mówiąc już o materiale, który dużo łatwiej zdegradowałby się gdyby tego samego dnia musiało spaść kilka głów… Deputowany Guillotin był orędownikiem wykonywania kary za pomocą „prostego mechanizmu”. Zgromadzenie Narodowe nie potrafiło jednak takiego mechanizmu wśród istniejących kar wskazać.

Joseph-Ignace Guillotin i sekretarz Królewskiej Akademii Chirurgicznej Antoine Louis zostali poproszeni o stworzenie takiego urządzenia. W próbach tych miał pomagać paryski kat.  Na skrzyżowaniu politycznych i filozoficznych idei doktora Guillotin, anatomicznych rozważań Antoine’a Louisa i praktycznych wskazówek kata Sanson powstała gilotyna.

Antoine Louis i Joseph-Ignace Guillotin stworzyli pierwsze plany maszyny umieszczonej na rusztowaniu. Według legendy przedstawili je w 1792 roku Ludwikowi XVI podczas spotkania w pałacu Tuileries. To król, jako wielki entuzjasta mechaniki miał polecić, aby ostrze było skośne, a nie jak zakładały pierwsze plany miało kształt półksiężyca. Jak na ironię, (chociaż legenda ta jest kwestionowana) niecały rok później król odczuł skutki własnej poprawy.

Do wykonania prototypu maszyny wybrano rzemieślnika Tobiasa Schmidta, twórcę klawesynów, którego warsztat znajdował się w Cour du Commerce Saint-André. W kwietniu 1792 roku odbyły się pierwsze testy na żywych owcach. Po ich pozytywnym rozstrzygnięciu, 17 kwietnia maszyna została przewieziona do Bicêtre, aby tam zaprezentować ją przed Zgromadzeniem. Prostota obsługi i skuteczność zachwyciły orszak lekarzy i notabli zaproszonych na ten pokaz.

Pierwszym skazańcem straconym na nowym urządzeniu był Nicolas Jacques Pelletier, stracony 25 kwietnia 1792 roku.  Tłum, który przybył na to wydarzenia był rozczarowany szybkością egzekucji i wygwizdał kata. Misja doktorów Guillotin i Louis została wykonana. Gilotyna wykonywała swoją pracę prawie przez dwa stulecia.

„Maszyna przeznaczona do ścinania głów przestępcom” nie została od razu nazwana gilotyną. Początkowo nazwano ją na cześć doktora Louisa „Louisette”,  „Moulin à silence”(młyn ciszy), „cravate à Capet” (po ścieciu Ludwika XVI), „Rasoir national” (patriotycznym skróceniem) aż na końcu Gilotyną.

To właśnie ta ostatnia nazwa przeszła do historii. Ku wielkiej rozpaczy doktora Guillotin…

Autor: 
Tłumaczenie: Piotr Nachyła
Polub Plportal.pl:

Reklama