Śmierć Sokratesa

Reklama

pon., 12/20/2021 - 15:07 -- MagdalenaL

Źródło obrazu: https://letraslibres.com/wp-content/uploads/2021/12/socrates-1160x680.jpg

Filozofią Sokratesa było kwestionowanie otaczającego go świata i siebie, i tym zasłużył sobie na śmierć. W oczach osób odpowiedzialnych za edukację w każdym kraju nadal na to zasługuje.

W “Dziejach zachodniej filozofii” Bertrand Russell pisze: „Historia głupca o ideach inteligentnego człowieka nigdy nie jest właściwa, ponieważ nieświadomie przekłada on to, co słyszy, na coś, co będzie w stanie zrozumieć”. Używa tych słów, aby odnieść się do tekstu, w którym Ksenofont twierdzi, że nie było powodów, by skazywać Sokratesa na śmierć.

Obrona Ksenofonta jest jasna i zdecydowana, i równocześnie bardzo prosta, ale nie ukazuje ona niesprawiedliwości, bo gdyby zachowanie i idee Sokratesa były zwyczajne, nie byłoby nawet powodu, by go osądzać.

Ksenofont rozpoczyna swoje pismo od okazania zdumienia ponurym werdyktem: "Często zastanawiałem się ze zdziwieniem, jakie argumenty były w stanie przekonać Ateńczyków, by skazali Sokratesa na śmierć na oczach wszystkich ludzi z miasta. Ponieważ oskarżenie publiczne skierowane przeciwko niemu brzmiało następująco: ‘Sokrates jest winny nieuznania bogów, w które wierzy miasto i wprowadzenia w ich miejsce nowego bóstwa. Jest także winny zepsucia młodzieży’”.

Komentarz Russella jest słuszny, ale niewłaściwie sformułowany, ponieważ Ksenofont nie był głupcem. Jako uczeń Sokratesa z pewnością nie był na poziomie Platona. Nie w dziedzinie filozofii. Ale uważa się go za jeden z wielkich talentów wojskowych. Roztropność, klarowność, elokwencja i umiejętności przywódcze wydostały jego oddziały greckich najemników z terytorium wroga. To wydarzenie należy do największych wyczynów w historii wojskowości. Bez wątpienia armia, pod rozkazami Sokratesa, Platona lub samego Russella, skończyłaby nabita na pale na brzegach Tygrysu.

Filozofia radziła sobie z abstrakcjami metafizycznymi, ale narodziła się również po to, by znaleźć najlepszy sposób na życie - była tzw. ziemską mądrością. Natomiast wielka mądrość w sytuacji, w której znaleźli się żołnierze Ksenofonta, nie dotyczyła nieśmiertelności duszy ani tego, czy w niebie istniał idealny krąg, ale uświadomienia sobie, że “dyscyplina oznacza ocalenie, a przez jej brak ginie wielu” lub że “na wojnie ci, którzy wszelkimi sposobami starają się ocalić swoje życie, zwykle umierają” bądź odnosi się do tak podstawowej wiedzy, jak: "Nie ma nikogo, kto ośmieliłby się rozmawiać z Grekami o zawarciu rozejmu bez wcześniejszego zjedzenia obiadu".

W swoim dziele "Hipolit uwieńczony" Eurypides dokonuje krytyki filozofów za pośrednictwem Tezeusza: "O ludzie, śmieszni ludzie! Całe wy się życie przeróżnych sztuk, przeróżnych wymysłów uczycie, pragniecie wszystko wiedzieć, wciąż coś majstrujecie, to jedno wam się tylko nie udaje w świecie, ażeby nierozumnym wlać rozumu krztynę".

Nie ma co zwracać dużej uwagi na te słowa, gdyż pokazują one, że Tezeusz jest człowiekiem o ograniczonym umyśle. Jego syn również nie zbliża się do dobrego osądu, kiedy odpowiada: "O, wielki byłby mędrzec, zjawisko jedyne, co mógłby do rozumu głupich zmusić ludzi!”.

Przynajmniej z sokratycznego punktu widzenia filozofia nie jest dyscypliną, której powinno się uczyć, ale której należy się nauczyć. Metoda sokratejska polegała na kwestionowaniu świata i własnego życia. Była ona badaniem życia i poznaniem siebie. Była wolnością w prawie przy jednoczesnym kwestionowaniu go oraz rządzących. Była samostanowieniem. Nie jest ona formułą, której się uczy, ale owocem, który się zbiera.

Dlatego Sokrates zasłużył na śmierć. Parszywy oszust. I nadal na nią zasługuje. Na szczęście osoby odpowiedzialne za edukację w każdym kraju chronią nas i wciąż podają greckiemu filozofowi jego śmiertelną dawkę cykuty, aby wypędzić go ze szkół i upewnić się, że nigdy więcej nie skorumpuje młodzieży.

Autor: 
David Toscana / tłum. Klaudia Jamróg
Polub Plportal.pl:

Reklama