Reklama

Zrzucić bombę atomową na Europę? Polska jest atrakcyjnym celem. Amerykanie wiedzieli o tym już dawno i… rzeczywiście planowali zmasowany atak bombowy na tereny naszego kraju.
Gdybyś w 1990 roku miał 100 tysięcy dolarów lub chociaż kilka tysięcy zarobione za granicą, to mógłbyś ustawić się na całe życie. I to zupełnie legalnie. Za całą akcje płacił budżet państwa. W sumie wydał kilkanaście miliardów dolarów. Tak zarządzał kasą Leszek Balcerowicz… Jak przygotowali gospodarkę pod olbrzymie oszustwo? Etap ograbiania finansów publicznych przebiegał w kilku etapach.
Szef MON Antoni Macierewicz zapowiada odtajnienie zastrzeżonego zbioru teczek wojskowych służb specjalnych PRL, znajdującego się w IPN! Minister złożył taką deklarację podczas premiery książki "Konfidenci" Piotra Woyciechowskiego, Sławomira Cenckiewicza i Witolda Bagieńskiego. Pytany o zastrzeżone teczki w IPN, stwierdził, że jako wiceminister obrony w 2007 r. poznał akta zbioru dotyczące służb wojskowych.
Wcale nie zatrzymywała tych tramwajów, tylko za jakieś swoje przewinienia w zakładzie pracy miała stanąć na dywanik. W tym momencie wybuchł strajk i załoga zadecydowała, że tramwaje nie wyjeżdżają z zajezdni w Nowym Porcie. Ona się wystraszyła, że jak nie wyjedzie, to będzie pretekst, żeby ją natychmiast dyscyplinarnie zwolnić, więc w strachu wskoczyła do tramwaju, złamała strajk i wyjechała tym tramwajem.
Mężczyzna na pierwszym planie, z rękami do tyłu, skuty kajdankami; ubrany w podniszczoną marynarkę, u jego stóp leży skrzynka. Nie patrzy w obiektyw. Obok niego, zasłaniając sobie twarz, klęczy milicjant w kombinezonie i hełmie, jedną ręką trzyma skutego za nogawkę grubych spodni. Z prawej strony widać mężczyznę w kożuchu do ziemi, z piersi zwisa mu pistolet maszynowy.
Władysław Frasyniuk otworzył kolejny rozdział dyskusji o opozycyjnej przeszłości Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS sam z żalem mówi, że nie został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego. – Kaczyński nie był działaczem, nie jeździł po zakładach, nie zakładał struktur, nie pisał manifestów. Był po prostu naukowcem – kwituje te żale prof. Andrzej Friszke, historyk PRL-u i opozycjonista.
Czapki dziecięce oraz marynarki cywilne i mundurowe, pozostałe po więźniach niemieckiego koncentracyjnego obozu na Majdanku, zostały poddane konserwacji. W czasie II wojny światowej życie w tym obozie straciło ok. 80 tys. ludzi. Prace konserwatorskie objęły w sumie 74 muzealne obiekty - elementy ubrań więźniów obozu. „Tekstylia te zajmują szczególną pozycję wśród eksponatów. Wśród nich są nieliczne pamiątki po dzieciach, najmłodszych ofiarach obozu” - powiedziała rzeczniczka Państwowego Muzeum na Majdanku Agnieszka Kowalczyk – Nowak.Wśród poddanych konserwacji ubrań jest 59 czapek dziecięcych, w których dzieci zostały przywiezione do obozu. Czapki te, wykonane głównie z wełny, bawełny ale też jedwabiu, mają różne kolory i różne kształty m.in. uszatki, berety z pomponami.
Strach o życie własne i najbliższych, chęć podniesienia swojej pozycji społecznej czy materialnej to częste przyczyny kolaboracji z okupantami podczas II wojny światowej - zgodzili się uczestnicy debaty „Pamięć kolaboracji – Polacy, Ukraińcy, Żydzi”. Powodem do dumy dla Polaków jest to, że nie podjęli oni kolaboracji politycznej.
W nocy 16 czerwca 1942 roku polski niszczyciel eskortowy typu Hunt II ORP "Kujawiak" wszedł na niemiecką minę i kładąc się na lewą burtę zatonął u wybrzeży Malty. Na wieczną wachtę odeszło 13 członków załogi. 72 lata później – we wrześniu 2014 r. - wrak okrętu odnalazła polska ekspedycja Stowarzyszenia Wyprawy Wrakowe.
Doprowadzenie do wybuchu Powstania Warszawskiego było jednym z największych błędów popełnionych przez dowództwo AK. Ten zryw nie miał najmniejszych szans powodzenia - powiedział prof. Jan Ciechanowski w czwartek podczas promocji kolejnego wznowienia swojej książki "Powstanie Warszawskie".

Strony

Reklama